Piotr Koj

Blog

Jednym z najgorszych skutków obecności mediów społecznościowych (ale nie tylko) w naszym życiu jest proces zamykania nas w bańkach informacyjnych. Algorytmy i nasza potrzeba komfortu sprawiają, że tracimy kontakt z rzeczywistością. Zachęcam do lektury artykułu Wojciecha Teistera. Niby nic nowego, a jednak temat został uporzadkowany, a co najważniejsze trzeba sobie te oczywistości przypominać, żeby nie zwariować…

Ot, na przykład mechanizm personalizacji treści. Personalizacji, czyli dopasowania treści do zainteresowań odbiorcy. M.in. wykorzystując pliki cookies czy historię odwiedzanych przez nas fanpage’ów serwują nam treści zbliżone do naszych oczekiwań. I tak, jeśli szukałeś na portalu sprzedażowy chwytów wspinaczkowych, to w okienkach reklamowych będą wyświetlały ci się pokrewne towary, a jeśli na Facebooku obserwujesz grupy motoryzacyjne, to najczęściej w sugerowanych stronach portal przedstawi ci inne strony o tematyce samochodowej. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że mechanizm oparty na słynnych algorytmach Facebooka czy Google’a jest praktyczny. Nasza wirtualna przestrzeń nie jest zaśmiecana produktami, które nas nie interesują. Tyle tylko, że sieciowi potentaci poszli w swoim pomyśle dalej. W wielu przypadkach mechanizm personalizacji zastosowano również w zakresie wyświetlanej nam treści informacyjnej. Upraszczając – jeśli kilkukrotnie klikniesz określone treści (dotyczący np. gatunku muzyki, zainteresowań, ale również światopoglądu), algorytm zbuduje sobie określony obraz twoich zainteresowań i poglądów i będzie wyświetlał ci treści zgodne z tym obrazem. W efekcie będzie ci przedstawiany i proponowany tylko wyrywek rzeczywistości. Wygodna personalizacja stanie się faktyczną, informacyjną izolacją. Zostaniesz zamknięty w czymś, co specjaliści od komunikacji nazywają bańką informacyjną lub filtracyjną.

Ważny jest kończący tekst apel, pod którym się podpisuje: Nie urywać z zasady znajomości (nawet internetowych) z tymi, z którymi się nie zgadzamy. Czytać chociaż jedno czy dwa źródła informacji z odległego nam bieguna poglądowego. Konfrontować i weryfikować informacje, by wychwytywać manipulacje czy fake newsy. I najważniejsze: starać się słuchać drugiego człowieka – tego nie zastąpią nam żadne internetowe personalizacje czy algorytmy.

https://www.gosc.pl/doc/6636719.Zycie-jak-w-bance

Były prezydent Francji Valery Giscard d’Estaing zmarł dzisiaj (2 grudnia) w wieku 94 lat w rezultacie komplikacji po zarażeniu się koronawirusem.  Warto wspomnieć tą bez wątpienia wielką postać Francji i Europy.

Giscard d’Estaing wystartował w wyborach prezydenckich w 1974 roku, rozpisanych po śmierci Georges’a Pompidou mając wtedy 48 lat. Jako nowo wybrany prezydent, który objął rządy po latach sprawowania ich przez gaullistów, dążył do modernizacji Francji i francuskiego społeczeństwa. Zainicjował wiele ogólnokrajowych projektów, m. in. budowę sieci szybkich pociągów TGV.

W polityce zagranicznej dążył do integracji europejskiej m. in. nawiązując ścisłą współpracę z ówczesnym kanclerzem RFN Helmutem Schmidtem. Razem położyli podwaliny pod europejską wspólną walutę tworząc Europejski System Monetarny (EMS). Opowiadał się też za polepszeniem stosunków z USA.

Już dwa lata temu w rozmowie z dziennikiem opinii „L’Opinion” mówił: dziś, w momencie historycznych zawirowań, kompletnie zdezorganizowana Europa zmierza ku zatraceniu. Zwracał także uwagę na kwestię, o której rzadko się mówi o solidarności między bogatszymi i biedniejszymi regionami i państwami. Nie miał też oporów z ocenami dzisiejszych unijnych “elit”: ostatnim wielkim przewodniczącym Komisji Europejskiej był Delors. Miał swoją wizję, swoją koncepcję Europy. Po nim mianowano na to stanowisko ludzi, którzy byli absolutnie niezdolni do pełnienia tej funkcji.

Niech odpoczywa w pokoju wiecznym…

 

 

zobacz archiwum wpisów na blogu »

Aktualności

ONZ jest od lat 90. narzędziem rewolucji post marksistowskiej. Teraz legalizacja narkotyków…

W środę komisja ds. narkotykówOrganizacji Narodów Zjednoczonych przegłosowała usunięcie marihuany z listy środków objętych specjalną kontrolą. To nie oznacza, że teraz na całym świecie zacznie się fala legalizacji. To może być jednak przełomowy moment – powiedziała Jessica Steinberg z marihuanowej grupy consultingowej Global C, cytowana przez portal „New York Times”.

Legalizacja marihuany jest od ponad 50 lat jednym z postulatów organizacji skrajnie lewicowych. Cieszymy się – czytamy w oficjalnym komunikacie na stronie organizacji International Drug Policy Consortium – ale reforma jest daleka od wystarczającej. International Drug Policy Consortium jest globalną siecią ponad 170 organizacji pozarządowych, które promują „obiektywną i otwartą debatę na temat polityki narkotykowej na poziomie krajowym, regionalnym i międzynarodowym”, dążąc do jest całkowitej legalizacji.

Zmiana została przegłosowana stosunkiem głosów 27 do 25 (Ukraina wstrzymała się od głosu). Za jej dokonaniem były USA oraz zdecydowana większość państw europejskich; przeciwko m.in Chiny, Egipt, Nigeria, Pakistan i Rosja.

https://brulion24.pl/onz-marihuana-mniej-grozna-kolejny-krok-narkotykowego-lobby-do-legalizacji-thc/

zobacz archiwum wiadomości »