Piotr Koj

Blog

A nie mówiłem

26 października 2019
1 odpowiedź

Zapewne mało kto pamięta, jak na blogu grzmiałem na rządzący układ i jego reprezentanta w osobie Pinokia, kiedy dowiedzieliśmy się o dodaniu nowej lokalizacji na bytomskiej mapie hasiokowej. Zwracałem wówczas uwagę, jak wyjątkowe niebezpieczną lokalizacją jest była fabryka Jopka. Na granicy trzech dzielnic: Blachówka, Sucha Góra, Stroszek, tuż obok rezerwatu Segiet, teraz już terenu wpisanego na listę UNESCO. Jak zawsze głosy społeczników, mieszkańców, mediów, zostały zignorowane. Co gorsza wyrażono tam zgodę na składowaniej szerokiej gamy hasiów, w tym niebezpiecznych. I wprawdzie udało się pogonić szkodników z Parkowej, to konsekwncje ich działań będzimy ponosić jeszcze przez lata. Tak jest też z hasiokami i z pożarem składowska odpadów przy ulicy Łokietka. Wszystkim “życzliwym” przypomnę, że zdecydownie łatwiej wydaje się decyzję, niż się ją cofa. Mam nadzieję, że policja sprawdzi wszelkie okoliczności związane z pożarem, bowiem znana jest tendencja pozbywania się odpadów w ten sposób.

zobacz archiwum wiadomości »

Jedna odpowiedź:

  1. Waldo pisze:

    Ja pamiętam. Ta tendencja jest o zasięgu ogólnopolskim. To była kwestia czasu. Ale gorszy problem, jest przy ul. Magdaleny. Tam cały czas się tli. Często tamtędy przejeżdżam. Dziwi mnie spokój, ze strony mieszkańców Rojcy. Smród jest straszny.