Piotr Koj

Blog

Ale tempo…

2 sierpnia 2013
Możliwość komentowania Ale tempo… została wyłączona

Ledwo obwodnica północna została przekazana użytkownikom, pojawiły się pierwsze sygnały o zagrożeniach. Mało kto wierzył, że to możliwe. Jak zawsze przedsiębiorca górniczy przekazał informacje o stopniu zagrożenia, wprowadzono te dane do projektu, korygowano nawet w czasie budowy. A mimo to na obwodnicy pojawiły się szkody górnicze. I co gorsza są tam do dziś. Po roku (!) podobno podpisano ugodę (!), w wyniku której na likwidację zniszczeń ma być wydane 250 tysięcy złotych, termin: koniec sierpnia tego roku. I tu pojawiają się wątpliwości. Po pierwsze – do wysokości odszkodowania, po drugie – do terminu i jakości wykonanych prac. Oczekujemy nie kosmetyki, tylko solidnego remontu .Za te pieniądze i w tym terminie to jest moim zdaniem niemożliwe. Jeszcze ważniejsze pytanie brzmi: jakie działania miasto podjęło, aby aby obwodnica nie była nadal demolowana przez szkody górnicze.

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.