Piotr Koj

Blog

Bród i smród

9 marca 2014
Możliwość komentowania Bród i smród została wyłączona

Piękny dzień zachęcał do spędzenia go na świeżym powietrzu. Niestety żadna z aktywności nie pozwoliła mi uciec od problemów miasta i porażek obecnie rządzących. Z rana w czasie biegania musiałem zderzyć się z wysypiskami śmieci wzdłuż ulic Leśnej i Węglowej. Niestety z każdym tygodniem ich przybywa. Wracając z trasy zauważyłem zatrzymującą się  nad przydrożnym rowem cysternę. Kiedy dwaj mężczyźni zaczęli coś majstrować z boku samochodu, zawróciłem. Kiedy nawróciłem ponownie i odnotowałem numery tablicy rejestracyjnej, pospiesznie odjechali. Przypadek? Co gorsza, wszystko w pobliżu nowej firmy, która została przeniesiona z Niemiec, pisałem o niej przy okazji podsumowywania moich działań w pozyskiwaniu inwestorów i tworzeniu miejsc pracy. Czy takie otocznie to dla miasta dobra wizytówka? Idąc zaś z córkami, po raz pierwszy widziałem u nich takie obrzydzenie. Nie dziwię się. Ulica Nawrota wygląda koszmarnie. Zaczęło się od odchodów gołębi, a potem już okropne sceny i zapachy. Psia kupa na psiej kupie. Do tego śmieci, mnóstwo śmieci. Podobnie na Woźniaka, Piłsudskiego i większości ulic Śródmieścia. Nie wiem, jakie są obecnie priorytety Straży Miejskiej, ale walka z niesprzątającymi właścicielami psów z pewnością do nich nie należy. Piszę o tym między innymi dlatego, że przewodnicząca rady Danuta Skalska grzmiała i zapowiadała, że ona te miasto oczyści. Widzimy efekty owego “sprzątania”… Po drugie, zima była bardzo łagodna, więc można było śmiało wykorzystać oszczędności na sprzątanie. Czy to ważne? Każdy sam oceni. Mnie w piątek było zwyczajnie wstyd za pana prezydenta z powodu niewysprzątanego dojścia z parkingu do siedziby teatru tańca i to w dniu jego otwarcia…

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.