Piotr Koj

Blog

Brudasy ze Śląska?

14 maja 2020
Możliwość komentowania Brudasy ze Śląska? została wyłączona

Wiceprezydent Piekar Śląskich, na swoim blogu dodał wpis zatytułowany “Brudasy ze Śląska”.  Zaczyna się od słów: Nie potrzeba było wiele, żebyśmy się dowiedzieli co myślą o nas, Ślązakach, bracia rodacy. Umiłowana Ojczyzna i Naród wydali werdykt: brudasy, śmierdziele i prymitywy. Prawdziwi patrioci i katolicy w zaciszach swoich domów wściekle tłukąc w klawiatury komputerów dali wyraz swoim uczuciom. Podejmując temat stygmatyzacji Śląska i Ślązaków, sam czyni to samo, dzieląc naród na prawdziwych patriotów i nieprawdziwych oraz na katoli i niekatoli. Samo zresztą użycie słów ojczyzna (umiłowana) i naród, ma posmak pejoratywny, a przy okazji wykluczający piszącego z tej wspólnoty… Najbardziej uderzył mnie atak na katolików. Jak rozumiem żaden ateista, luteranin czy też wyznawca kościoła kosmosu nie uderzył w klawiaturę. Tylko te wstrętne katole, wbrew przykazaniom i nauce Kościoła! Jak rozumiem, ten sam schemat dotyczy osób, która kochają swoją ojczyznę, czują się jej częścią, działają dla jej dobra i gotowe są wiele dla niej poświęcić. Tylko ONI uznali, że walenie w Ślązaków za pomocą klawiatury jest działaniem na rzecz dobra Ojczyzny. Ci, którzy tak nie czują, nie napisali złego słowa.

Pracując zdalnie, otrzymując kasę za wpatrywanie się w ekran monitora – zbluzgali ludzi, którzy każdego dnia harują jakby koronawirusa nie było. Z tych słów wynika, że zrobili to tylko katole i prawdziwi patrioci pracujący zdalnie, bo już pracujący w miejscu pracy, nie poczuli się w obowiązku zaatakować “brudasów ze Śląska”. Kolejny atak przepuszcza na wszystkich intelektualistów z Warszawy i innych części kraju tak chętnie wypisujących krzykliwe komentarze. Czyli nie intelektualiści tego nie czynią? No i jak rozumiem badania fokusowe wykazały, na duży udział warszawiaków w tym hejcie??

Potem autor po raz kolejny stygmatyzuje, pisząc: Z narażeniem życia i zdrowia, bo ta robota i bez wirusów jest śmiertelnie niebezpieczna. Pracują dziś bez zachowania obowiązujących w czasie epidemii zasad bezpieczeństwa, bo w takich zakładach pracy po prostu nie da się tego zrobić. Przypominam, mój tata, babcia, dziadek, pracowali na kopalni, mam ogromny szacunek dla ludzi ciężkiej pracy, którzy pracują w kopalniach. Ale panie prezydencie, z szacunkiem dla braci górniczej, z narażeniem życia i zdrowia pracuje wiele innych zawodów, że wspomnę lekarzy, pielęgniarki, pracowników domów społecznych, służby mundurowe.

Tyle o tekście sąsiada z Piekar Śląskich. Czy rzeczywiście nastąpił taki atak na Śląsk i na nas Ślązaków? Osobiście tego nie odczułem i nie zauważyłem, choć bywam tu i ówdzie. Jeżeli taki atak nastąpił, to czy stosowanie Kodeksu Hammurabiego jest najlepszą odpowiedzią?

Zastanówmy się też, czy nie jest naszą winą, że Śląsk jest jeszcze postrzegany tylko z perspektywy kopalni i zanieczyszczonego środowiska. Czy cała ta sytuacja, nie jest czasem dowodem na ciągle obecną wśród nas dupowatość, o której mówił Kazimierz Kutz? Czy dobrze wykorzystaliśmy ostatnie dziesięć lat na zmianę naszego wizerunku?

A może to nasz śląski konformizm, który na przestrzeni lat okazywał się tak bardzo użyteczny. Wszak to my Ślązacy, dostosowywaliśmy się do zasad i praw, jakie przychodziły wraz z kolejną państwowością lub zmianą systemu politycznego. A przecież konformizm i podporządkowanie bardzo łatwo pomylić z obojętnością. Czy dla śląskiej kultury, w dłuższej perspektywie czasu, nie okazało się to zabójcze? Czy nadal jesteśmy obojętni w swej masie?? A może to już tylko przeszłość? To już temat na inny wpis.

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.