Piotr Koj

Blog

Chcą końca lekcji religii w szkole!

9 sierpnia 2024
Możliwość komentowania Chcą końca lekcji religii w szkole! została wyłączona

Łączenie uczniów na różnych poziomach nauczania jest wbrew wszelkim zasadom pedagogiki i jest kpiną z realizacji podstawy programowej dla każdego poziomu nauczania. Jeżeli sprawy będą szły w tak stachanowskim tempie, to niedługo spodziewajmy się rozporządzeń w kwestii zakazu organizacji jasełek, wigilii klasowych, a może i zdejmowania krzyży w szkołach, co już zaczęły sondować w urzędach publicznych władze Warszawy – podkreśla Dariusz Kwiecień, członek zarządu i rzecznik Stowarzyszenia Katechetów Świeckich.

Tak się nieszczęśliwie złożyło, że władzę w ministerstwie oświaty dostały osoby z różnych ugrupowań koalicji rządzącej, ale prym wiodą te, które łączy skrajny antykatolicyzm i radykalny antyklerykalizm. Przypomnę, że pani „ministra” Barbara Nowacka była w antyklerykalnej Partii Palikota i publicznie mówiła o swoim ateizmie, pani „wiceministra” Piechna-Więckiewicz w antyklerykalnej partii Wiosna Roberta Biedronia, a pani „wiceministra” Katarzyna Lubnauer była przed paru laty pomysłodawczynią i promotorką akcji „Świecka szkoła”, mającej wprost na celu usunięcie religii ze szkół. Dlatego wszystkie trzy niczym harpie rzuciły się na religię w szkole, perorując, że miejsce religii jest w kościele, a szkoła powinna być świecka. Ale co to znaczy świecka szkoła? Bo na przykład ja też jestem świecki, tyle że jestem też katechetą. Tak naprawdę chodzi o to, żeby wyrzucić ze szkół jak najszybciej wartości chrześcijańskie, a szkoła ma stać się laicka, czyli de facto ateistyczna. Nie wiem czy większość Polaków, a szczególnie rodzice, mają świadomość tych procesów, które tak szybko wdrażane są w życie.

– Podstawą są chociażby ostatnie rozporządzenia MEN, skrajnie dyskryminujące lekcje religii w szkołach, podjęte bez żadnych konsultacji z biskupami, do czego ministerstwo jest ustawowo zobligowane, ale też bez uczciwych konsultacji społecznych, z rodzicami czy katechetami. Zabranie jednej godziny od 2025 r., religia na pierwszych i ostatnich lekcjach, zabranie oceny z religii do średniej i nieumieszczanie jej na świadectwie. Tę zmianę wajchy w MEN już się czuje w szkołach. Dyrektorzy szkół zaczynają się obawiać i nie ogłaszają uczniom, że mogą rozpocząć rok szkolny od udziału we Mszy świętej, bo donosy na nich do ministerstwa pisze skrajnie ateistyczna Fundacja Wolność od Religii (sic!), która wydaje się obecnie głównym think tankiem ministerstwa oświaty w kwestiach wychowania dzieci i młodzieży do wartości. Jeżeli sprawy będą szły w tak stachanowskim tempie, to niedługo spodziewajmy się rozporządzeń w kwestii zakazu organizacji jasełek, wigilii klasowych, a może i zdejmowania krzyży w szkołach, co już zaczęły sondować w urzędach publicznych władze Warszawy.

https://www.niedziela.pl/artykul/104040/Chca-konca-lekcji-religii-Czy-zakaza

A tak na marginesie… Od 1 września 2025 r. do szkół wejdzie nowy przedmiot edukacja zdrowotna, który w rzeczywistości będzie służył do systemowej seksualizacji dzieci. Resort kierowany przez Barbarę Nowacką niechętnie informuje o pracach nad podstawami programowymi, a z nieoficjalnych doniesień wynika, że zespół je przygotowujący ma się wzorować na wulgarnych treściach promowanych m.in. w Niemczech i we Francji. – Koalicja 13 grudnia za wszelką cenę chce zaserwować dzieciom twardą seksualizację, realizując tym samym lewicową agendę.

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.