Piotr Koj

Blog

Chwała bohaterom!

22 stycznia 2013
Możliwość komentowania Chwała bohaterom! została wyłączona

Dzisiaj kolejny wpis historyczny. Ale nie mogę przecież nie wspomnieć o 150. rocznicy wybuchu powstania styczniowego. Tak więc kilka słów o działaniach  Ślązaków na rzecz powstania. Podjęli oni działania wspierające zryw spontanicznie. Zaniepokoiło to oczywiście władze pruskie, dlatego oddziały wojskowe przegrupowały się na tereny przygraniczne, aby strzec granicy zarówno przed chroniącymi się powstańcami, jak i przed udającymi się do Królestwa mieszkańcami ze Śląska. Niepokój pruskich władz nie był bezzasadny, bowiem na Śląsku działała także powstańcza delegatura, której zadaniem było zdobywanie broni i amunicji. Jej centralę prowadził w Katowicach, pod przykrywką firmy importującej cygara, Stanisław Maciejewski. Gdy go aresztowano, jego obowiązki przejął Aleksander Mierowski (wydawca bytomskiego „Dziennika Górnośląskiego” z 1848 r.). Zorganizowali oni siatkę złożoną z polskich robotników i kolejarzy. Szczególnie ci ostatni odgrywali dużą rolę w przemycie broni na teren objęty powstaniem. Dla zaopatrzenia powstańców bardzo ważna była także odrzańska droga wodna. Z Dolnego Śląska i głębi Niemiec ukrytą broń przewożono barkami aż do Gliwic, skąd niedaleko było już do granicy zaboru rosyjskiego. Ślązacy zaopatrywali także powstańców w odzież. Pisała o tym niemiecka gazeta lokalna wspominając mieszkańców Mysłowic, którzy pracowali w obozach powstańczych przy szyciu mundurów. Inna grupa Ślązaków pomagała w przewiezieniu z Bytomia dwóch wozów z suknem. Wielu mieszkańców Śląska, w tym duża grupa młodzieży, przekroczyło nielegalnie granicę, by walczyć w powstaniu. Zachowały się dokumenty mówiące o obywatelach Prus ze Śląska, którzy zostali złapani z bronią w ręku przez Rosjan. Uniknęli oni śmierci z rosyjskich rąk, by trafić do pruskiego więzienia. Nie udało się jednak zorganizować regularnych śląskich oddziałów. Ochotnicy przekraczali granicę Królestwa i dołączali do walczących w pobliżu Śląska oddziałów przede wszystkim Apolinarego Kurowskiego i Teodora Cieszkowskiego, ale także do powstańczych oddziałów walczących w Poznańskiem. W wielu domach na Śląsku w czasie powstania wisiały portrety przywódców 1863 roku m.in. Mariana Langiewicza i jego adiutantki Henryki Pustowójtówny, znanej z zaangażowania w działalność religijno-patriotyczną jeszcze przed wybuchem powstania.

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.