„Cuda” zaczynają się dziać w przeddzień głośnego procesu ks. Olszewskiego I urzędniczek, który za 10 dni ma ruszyć w Sądzie Okręgowym w Warszawie.
✅️W sprawie tej niemal rok temu wylosowano 2 ławników, mających wspomagać sędziego zawodowego.
✅️ 3 dni temu okazało się, ze nominalni ławnicy w najbliższych rozprawach udziału nie wezmą… bo mają inne kolidujace rozprawy. Gratulacje za koordynację pracy. 👌
✅️ Rozpoczęło sie dość rozpaczliwe szukanie ławników z tzw listy rezerwowej. Siedmiu odmówiło. Dwóch jest podobno chętnych. Wstępnie.
✅️ Ale jest problem i to duży.
✅️ Po pierwsze, ławników losowanych mają zastąpić ławnicy imiennie WSKAZANI przez Prezesa Sądu Okręgowego
(art. 171 pusp) I to już w trakcie kluczowych pierwszych rozpraw gdy wyjaśnienia składają oskarżeni.
✅️ A zatem już w pierwszej instancji 2/3 składu NIE będzie pochodziło z losowania. I nie ma żadnej pewności, że to się zmieni
✅️ Ślicznie się to komponuje z zapewnieniami Ministerstwa Sprawiedliwosci, że losowy system wyboru składu sądzacego nie jest zagrożony.
✅️ Zupełnie „przypadkiem” dotyczy to sztandarowej sprawy tzw rozliczeń poprzedniej władzy.
✅️ Po drugie – w jaki niby sposób w ciągu tygodnia nowi ławnicy mają rzetelnie przygotować się do tak skomplikowanej sprawy ?
To absolutnie niemożliwe, zawłaszcza ze sędziemu zawodowego zajęło to niemal rok.
✅️ A przecież wszyscy chcemy by ławnicy nie byli przysłowiowymi „słupami”, lecz aby aktywnie uczestniczyli w procesie. W końcu mają uczestniczyć w wydaniu wyroku.
✅️ I po trzecie – czy to nie jest dziwne ?







Brak odpowiedzi - dodaj swoją: