Piotr Koj

Blog

Pojawiły się pierwsze programy wyborcze. Cieszę się, że ich autorzy mają tyle dobrych chęci i optymizmu Niestety są one w ogromnej mierze oderwane od rzeczywistości, od realiów (zwłaszcza finansowych) Bytomia w roku 2012 i tego co nas czeka w latach 2013-2014. Czy to tylko moja subiektywna ocena? Proponuję dokonać osobistej analizy możliwości zrealizowania proponowanych nam programów. Moje pytanie brzmi: jak to zrobić i skąd pieniądze? Oto kilka „kwiatków”, dzisiaj z programu RAŚ (część gospodarcza):

• zwiększymy udział kosztu odszkodowania z 2% do 7% w cenie sprzedaży 1 tony węgla;
• powołamy „Fundusz Ziemski”, przejmujący tereny od kopalni i SRK, PKP i SP, które oferowane będą pod inwestycje;
• powołamy stałą komisję do bieżącego i polubownego załatwiania roszczeń osób trzecich wobec szkód pogórniczych;
• zainwestujemy w rozwój informatyzacji oraz w ogólnodostępną sieć internetową;
• utworzymy strefy ekonomiczne i parki przemysłowe (liczba mnoga – uwaga własna);
• wznowimy budownictwo mieszkań komunalnych (wznowimy, muszę w tym miejscu napisać że już wznowiłem – w ramach TBS);
• wybudujemy obwodnicę zachodnią (w perspektywie 6 lat).

zobacz archiwum wiadomości »

2 komentarze

  1. ~Bogdan K. pisze:

    Czytam dzisiejsze “Życie….”. Programy części kandydatów są brane z sufitu. Ich populizm już mnie drażni. Mam wrażenie, że niektórzy startują na urząd szefa rządu. Proszę dalej recenzować ten festiwal księżycowych obietnic. Pozdrawiam, Bogdan Kamiński

  2. ~Bogdan K. pisze:

    Czytam dzisiejsze “Życie….”. Programy części kandydatów są brane z sufitu. Ich populizm już mnie drażni. Mam wrażenie, że niektórzy startują na urząd szefa rządu. Proszę dalej recenzować ten festiwal księżycowych obietnic. Pozdrawiam, Bogdan Kamiński