Piotr Koj

Blog

Czy terror tzw. poprawności politycznej zaczyna kneblować nam usta?

7 sierpnia 2019
Możliwość komentowania Czy terror tzw. poprawności politycznej zaczyna kneblować nam usta? została wyłączona
“Tak smakuje nienawiść” – wielki napis tej treści na ścianie jednego z lokali sieci fast foodów Chick-fil-A w Kalifornii wysmarowali sprayem zwolennicy „walki z homofobią”. Dlaczego? Otóż Dan T. Cathy – właściciel tej dużej sieci (liczącej ponad 1,6 tys. restauracji w całych USA) – śmiał publicznie oświadczyć, że jest przeciwny małżeństwom gejów i lesbijek.

– Jako firma rodzinna jesteśmy bardzo oddani rodzinie w jej biblijnym znaczeniu. Wszyscy wciąż żyjemy razem z naszymi pierwszymi żonami i jesteśmy za to wdzięczni Panu Bogu – powiedział Cathy w wywiadzie dla „Baptist Press”. I dodał, że choć wie, iż to może niezbyt popularna postawa, jego firma nie zamierza zmieniać nastawienia do małżeństw gejowskich. – Dzięki Bogu żyjemy w kraju, w którym możemy wyznawać nasze wartości i działać zgodnie z biblijnymi zasadami – podkreślił.

– Tak, jestem chrześcijanką, ale moje poparcie wynika głównie z tego, że jestem też przedsiębiorcą. Chcę wierzyć w to, co chcę, i nie być za to potępiana, chcę, aby ludzie mieli prawo wyboru – mówiła Vicki Parsons, jedna z klientek fast foodu, reporterowi „The Los Angeles Timesa”. – Chcę wesprzeć Chick-fil-A za to, że mają jaja, by postawić się w obronie biblijnych wartości – podkreślała z kolei Deanna Kircher.
– Nie chodzi o to, aby angażować się w debatę o małżeństwach gejów czy dyskusję religijną. Jestem tu, aby zaprotestować przeciwko wpychaniu paluchów przez rząd w przekonania religijne przedsiębiorcy – wyjaśniał z kolei Gwilym McGrew.
Poparcie dla poglądów Dana Cathy’ego wyraziły tego dnia setki tysięcy podobnie myślących Amerykanów. Przed kasami utworzyły się długie kolejki, a kanapek z kurczakiem sprzedano kilkakrotnie więcej niż normalnie. – O tej wielkiej akcji nie poinformowała jednak w wieczornym wydaniu telewizyjnym lewicowa telewizja CBS – zauważył Dan Gainor z Media Research Center.

Liberalne media informowały za to o głośnej kontrakcji gejów, którzy dzień później zjawili się w Chick-fil-A, aby publicznie się tam całować – udział w akcji wzięło niecałe 15 tys. osób. „Smutne. Po zastraszaniu pracowników i dokonaniu aktów wandalizmu w restauracjach Chick-fil-A to był najlepszy pomysł, na który wpadli Naziści Tolerancji?” – dziwił się jeden z internautów.

Gdy w mediach trwała jeszcze batalia o Chick-fil-A, dwóm zakochanym gejom w Denver podpadł lokalny cukiernik, który jako przeciwnik małżeństw gejowskich odmówił im zrobienia tęczowego, weselnego tortu. Właściciel cukierni podkreślał jednak w rozmowie z dziennikarzami, że nie jest antygejowski. – Jeśli geje przyjdą do mnie i zamówią tort z okazji urodzin, ukończenia studiów czy jakiejkolwiek innej okazji, to nie będę miał żadnych oporów. Ale w kwestii małżeństw gejowskich prędzej zamknę cukiernię, niż zmienię swoje przekonania – tłumaczy Jack Phillips.
Mimo to zwolennicy homomałżeństw zaczęli wydzwaniać do niego z pretensjami, a na Facebooku założono dwie strony wzywające do bojkotu cukiernika oraz jedną stworzoną przez zwolenników przedsiębiorcy z zasadami.
Tak zwany Big Gay (Wielki Gej) – czyli progejowskie stronnictwo – stał się jednak za oceanem tak potężny i wpływowy, że szybko przybywa firm, które nie tylko nie przeciwstawiają się żądaniom LGBT, ale wręcz wkupują się w łaski społeczności, która w USA liczy blisko 9 mln osób (3,8 proc. mieszkańców).
Potężne korporacje próbują więc przyjmować w swoje szeregi jak najwięcej homoseksualistów. Na przykład wielka sieć sklepów handlowych J.C. Penney na stanowisku rzecznika prasowego zatrudniła lesbijkę Ellen DeGeneres, a w katalogach z produktami pokazuje m.in. pary homoseksualne. Z kolei Kraft Food – producent słynnych ciasteczek Oreo – zaprezentował na Facebooku i Twitterze ciasteczka wypełnione nadzieniem w kolorach tęczy. A Jeff Bezos – założyciel portalu Amazon.com – przekazał w lipcu 2,5 mln dol. na wsparcie aktywistów walczących o małżeństwa gejów. Dotacje na paradę homoseksualistów w Mieście Aniołów podwoiły się w ciągu ostatnich pięciu lat i – jak podaje „Los Angeles Times” – w zeszłym roku osiągnęły poziom 300 tys. dol. Oczywiście, przesadna poprawność polityczna nie ogranicza się tylko do kwestii związanych z mniejszościami seksualnymi. W lipcu mieszkańcy jednego z osiedli w Wrentham w stanie Massachusetts otrzymali listy od administracji, które informowały, że niedozwolone jest już wywieszanie amerykańskiej flagi w miejscach publicznych na osiedlu. Powodem wprowadzenia takiego zakazu miała być skarga jednego z mieszkańców. Zagorzałym patriotom doradzono więc wywieszanie flagi wewnątrz własnych mieszkań.
Czy terror tzw. poprawności politycznej zaczyna kneblować nam usta? Odpowiedź jest łatwa i  jednoznaczna – TAK! Dzieje się tak od lat, jest to już zjawisko porównywalne do kuli śnieżnej, toczy się i zmiata wszystko, co napotyka na drodze. Na początku tego wpisu zacytowałem artykuł z “Rzeczpospolitej”, autorstwa Jacka Przybylskiego, z 7.10.2012. Minęło 7 lat, a w Polsce mamy taką samą sytuację jak w USA. Choć przecież  taka nowomowa miała już miejsce w Polsce, nie tak dawno, bo w czasach propagandy komunistycznej. Dziś zmiana wartościowania pojęć również propaguje niebezpieczne nowe ideologie. Człowiek porządkuje sobie świat właśnie językiem i tak nieświadomie dokonują się zmiany w naszym rozumowaniu. Tempora mutantur et nos mutamur in illis (czasy się zmieniają, a my razem z nimi) – jak mawiali starożytni. A ja powtarzam za współczesnym Bob One: Trzeba mieć umysł czysty, by nie dać się tu przerobić.
Włoski filozof i eurodeputowany Rocco Buttiglione przestrzega: Obecnie w Europie panuje terror politycznej poprawności i karykatura tolerancji. Gdy przyglądamy się bezrefleksyjnie fali antyklerykalizmu, radykalizmu ideologicznego lewicy, najpierw traktujemy to jako śmieszne, absurdalne zjawisko. Potem zaczynamy się z tym oswajać i obojętniejemy w przekonaniu, że nie musimy się angażować skoro mamy rację. Tymczasem jak powiedział Edmund Burke, irlandzki konserwatywny myśliciel: Do tryumfu zła wystarczy milczenie dobrych ludzi.

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.