Piotr Koj

Blog

Dupowatość

31 sierpnia 2013
Możliwość komentowania Dupowatość została wyłączona

Dziś tylko cytat, nie wymaga on komentarza.

(…) umarł Teatr. Cała teatralna rodzina idzie w długim kondukcie, a dupowaci nawet boją się podejść do żałobników (wszystkiego się boją) , stoją na chodnikach i patrzą. (…) W powojennej historii polskie teatry różne przechodziły dzieje. Były wielkie sukcesy, porażki, skandale, afery, dyrektorzy bywali wynoszeni pod niebiosa i spadali z hukiem w teatralny niebyt. Ale teatry, taka zbiorowa historia artystyczna i emocjonalna trwają. Do dziś wydawało się, że nie tak łatwo pogrzebać teatr. (…) Dyrektorzy spadają z funkcji jak dojrzałe gruszki, ale o sam TEATR walczy się zawsze do upadłego. Zawsze. (…) Wiele było takich pomysłów, by likwidować po 1989 roku różne teatry i wprowadzać formułę teatrów impresaryjnych, czyli badziewie do śmiechu, wierzganie tyłkiem plus monodram zasłużonej diwy.  Coś takiego stało się chyba tylko w Malborku. W mieście bez tramwajów. Ale w Bytomiu przecież jeżdżą tramwaje. Kto interesuje się teatrem, wie, o co chodzi.

Nikt nie będzie na Śląsku walczyć o ten teatr (zapewnienia o późniejszym cudownym wskrzeszeniu go to mrzonki), a  miasto nie będzie już spełniać absurdalnych zachcianek, bo „w Bytomiu ludzie nie mają co do garnka włożyć”. (…) Koniec teatru. Rachunki przewalone. Trzeba pilnować rachunków instytucji działającej w mieście. W mojej bardzo długiej dyrektorskiej historii miałem chyba kilka kilkadziesiąt kontroli finansowych, zdarzały się jedna po drugiej, a następna już czekała w kolejce, a za nią kolejna. Ciekawe, czy Pina Bausch przetrwałaby z zespołem w którymś z naszych miast. A czy Warlikowski mógłby prowadzić tutaj swój Nowy Teatr? Gdyby byli grzeczni, skromni, bardzo skromni i dupowaci dupowatością dupowatą, to oczywiście, że tak.

                                                                        (Villqist, „Koniec Śląskiego Teatru Tańca”, „Gazeta Wyborcza”, 16.08.2013 r.) 

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.