Piotr Koj

Blog

Faktofobia

6 sierpnia 2019
Możliwość komentowania Faktofobia została wyłączona

Żyjemy w czasach, w których człowiek, mając nieograniczony dostęp do informacji, jest jednocześnie coraz rzadziej zainteresowany prawdą.

Kto widział bądź słyszał homilię abp Marka Jędraszewskiego? Pytanie brzmi nader zaskakująco w momencie, w którym każdy wyraża opinie oraz prezentuje komentarze dotyczące kazania, jakie 1 sierpnia wypowiedział metropolita krakowski. Zadam zatem pytanie nieco inaczej: Kto widział lub słyszał wspomnianą homilię w całości? Czy potrafimy powiedzieć, ile abp Marek poświęcił czasu „tęczowej zarazie”, a ile pamięci bohaterów Powstania Warszawskiego? Czy jednak prawda kogokolwiek interesuje w czasach, w których liczy się szybkość wyrażonej opinii, a nie rzetelność prezentowanych faktów?

Metropolita krakowski mówił w ostatni czwartek swoje kazanie przez blisko 23 minuty. Przez maksymalnie 3 pierwsze odnosił się do treści Księgi Wyjścia i relacji, jaką z Bogiem miał żydowski naród wybrany. Kolejnych 15-16 minut dotyczyło postawy dzielnych bohaterów Warszawy. W tym czasie krakowski pasterz sześciokrotnie odnosił się ze wzruszaniem do piosenek oraz wierszy zapisanych w trakcie 63 dni chwały. Dopiero ostatnie ok. 4-5 minut poświęcone zostało przez niego współczesności. Na kanwie słów dotyczących „czerwonej zarazy” padł zwrot odnoszący się „do tej tęczowej”, wprost, jak zaznaczył, ideologicznie powiązanej z marksizmem. Zwroty te pozbawione były odniesień do jednostki. Skupione były na ideologii, której przedstawiciele, głosząc hasła tolerancji, szacunku oraz miłości, jednocześnie łamią prawa osób wierzących, profanując święte dla nich obrazy. Pojedynczy bohaterowie pojawiają się w tym kazaniu w kilku emocjonalnych wypowiedziach hierarchy. Są to jednak nie geje, ale osoby walczące w Powstaniu Warszawskim.

Kolejne wystąpienia krakowskiego pasterza wzbudzają coraz większy sprzeciw części opinii publicznej także dziś. Przyczyna tego wydaje się całkiem oczywista. Abp Jędraszewski bowiem wprost i bez ogródek mówi o grzechu. Przywołany już Fulton Sheen zwrócił uwagę, że właśnie to pojęcie wywołuje największy społeczny sprzeciw. Jak zaznaczał: „Grzech to jedyna rzecz, do której współczesna cywilizacja nie zamierza się przyznać. Uważa bowiem, że nie jest zdolna do grzechu, a winę ponosi nie człowiek, który narusza prawo moralne, lecz prawo moralne, które w jej mniemaniu nie nadąża za swoją epoką”. 

Ta nader trafna diagnoza dr Błażeja Kmieciaka, w pełni oddaje moją ocenę sytuacji. Stąd też postanowiłem się z nią podzielić, bo jak sądzę wiele osób mogłoby na nią nie trafić. Pozdrawiam też kolejnych krytyków arcybiskupa, w tym Leszka Millera, wybitnego specjalistę w temacie Kościoła, przepraszam zwalczania Kościoła. Jest jednym z wielu, którzy starają się wykazać, że pasterz Kościoła krakowskiego daleki jest od nauczania i ewangelicznej postawy papieża Franciszka. Niestety zarówno  Miller jak i wielu innych “mądrali” nie zapoznało się z nauczeniem „Piotra naszych czasów”, który np. gender nazwał „kolonizującą ideologią”, w której „odżywa błąd marksizmu”. Niektórym osobom konsekrowanym, którzy wzywają abpa. Jędraszewskiego do zrzeczenia się urzędu, zalecam natychmiastowe udanie się na pustelnię lub na solidne rekolekcje, aby zastanowiły się, czy nie czas na porzucenie sutanny.

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.