Piotr Koj

Blog

Granica w ogniu

16 listopada 2021
Możliwość komentowania Granica w ogniu została wyłączona

Pewien adwokat napisał na TT: Migranci dali się oszukać przemytnikom i Łukaszence. Zero współczucia – są głupi, niech cierpią. Nie pomagać im. Co zatem z inwestującymi w piramidy finansowe, oszukanymi metodą na wnuczka, ofiarami mafii mieszkaniowej. Też należy uznać ich za głupich, którzy sami sobie winni?

Pewien aktywista miejski, także na TT, pisze: Wytłumaczcie mi: co wspólnego z “obroną granic” ma polewanie wodą na przejściu granicznym grupy oszukanych przez dyktatora ludzi, w tym rodzin z małymi dziećmi? Dlaczego nie można rozpatrzeć tam ich wniosków, odesłać tych których trzeba a reszty przyjąć? Co tu się dzieje?

Czytam i zastanawiam się w jakim świecie panowie żyją? To chyba jakaś rzeczywistość równoległa. Po pierwsze, zdecydowana większość społeczeństwa współczuje migrantom oszukanym przez przemytników ludzi. Jednak nie mamy możliwości realnej pomocy. Osoby te przebywają na terenie obcego państwa, który od tygodni nie zgadza się na żadną pomoc humanitarną. Aktywista miejski żyje chyba bez dostępu do TV i internetu. Ja widziałem działania obronne polskich funkcjonariuszy, którzy zostali zaatakowani przez agresywnych migrantów, być może z udziałem białoruskich służb, kamieniami, belkami, metalowymi prętami. 7 funkcjonariuszy rannych. Być może, używając armatek wodnych, zostały poszkodowane osoby nie biorące udziału w ataku, ale to naturalna sytuacja w stanie wojny, jaka ma miejsce na polskiej granicy.

Nie wspomnę już o nadal licznych politykach (i nie tylko), którzy uważają, że należy tysiące migrantów wpuścić do Polski. Przecież Rosji o to właśnie chodzi, o destablilizację sytuacji w Polsce i Europie. Ale cóż, co głupiemu po rozumie, kiedy go użyć nie umie…

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.