Piotr Koj

Blog

Hejt wyklucza dyskusje – na marginesie debaty

25 lipca 2019
Możliwość komentowania Hejt wyklucza dyskusje – na marginesie debaty została wyłączona

Jak świat długi i szeroki ludzie mają odmienne opinie. Są jednak tacy ludzie, którym życie się tak bardzo nie udaje, że muszą jakoś swoją złość i smutek przelewać na innych. Część jest odważna i potrafi zmierzyć się ze swoimi emocjami, swoim odmiennym od grupy zdaniem w tzw. realu. Jednak dużo większą swobodę daje im ukrywanie się za zasłoną własnego komputera i za winklem serwera. Taki tchórz staje się dalece bardziej odważny. Czym więc jest hejt i jak sobie z nim radzić?

HEJT WYKLUCZA DYSKUSJĘ
Przede wszystkim warto sobie uświadomić, że ludzie mają prawa mieć odmienne od naszego zdanie. Co więcej, mają prawo je prezentować i wypowiadać. Nie zabierajmy im go. Jednak inna kwestia, czy będziemy na to reagować. Jako człowiek, który ma już kilak lat za sobą mogę powiedzieć, że sztuka dyskusji to niezwykle skomplikowany temat, a sztuka dyskusji z kimś, kto ma odmienne zdanie od naszego na temat, którego dyskusja dotyczy, to już wyższa szkoła jazdy.
W internecie zdecydowanie każdy kto ma inne zdanie niż grupa, w której się wypowiada od razu mianowany jest “hejterem”. Dzieje się tak, bo ludzie nie potrzebują zbyt wielu informacji o czymkolwiek, by błyskawicznie to zdefiniować. Ktoś, kto próbuje wyjaśnić dlaczego większość się myli po jednej, lub kilku próbach rezygnuje, aby nie kopać się z koniem.
I tu pojawia się problem. Istnieje bowiem cień szansy, że osoba, która nie zgadza się z jakąś grupową opinią, ma cos ciekawego do powiedzenia, może ubogacić nawet internetową dyskusję, wnieść do niej nowy watek, świeże spojrzenie, jakieś odkrycie, czy zaskakujące przemyślenie. Dzięki temu cała dyskusja może stać się bogatsza i ciekawsza, a być może także poszerzyć horyzonty dotychczasowych jej uczestników. Jednak ktoś taki woli zamilknąć, nawet jeśli ma chęć stać się dyskutantem, woli zrezygnować mając na uwadze bycie nazwanym hejterem, tylko z powodu swoich kwalifikacji intelektualnych, którymi mógł lub mogła ubarwić jakąś rozmowę. Zastanówcie się kiedyś nad tym, jak bardzo można zniechęcić kogoś ciekawego do włączenia się do rozmowy, tylko dlatego że jeden czy dwóch prostaków bez umiejętności sztuki prowadzenia dyskusji nazwa go lub ją hejterem.

Zaobserwowałem ciekawe zjawisko. Jeszcze nie tak dawno temu wyrażałeś po prostu swoją opinię, jeśli uznałeś za stosowne podzielić się nią z innym człowiekiem. Teraz wielu boi się ją wyrazić by w odbiorze społecznym nie być uznanymi za hejterów. To określenie zostało tak negatywnie napiętnowane, że ludzie się go wręcz boją. Nie boją się chamstwa, rasizmu, głupoty, ale boją się zostanie hejterem… Warto odróżnić czyjąś opinię od celowego ubliżania czy nienawiści, jaką hejt bez wątpienia jest. Opinię ma prawo mieć każdy, ma prawo ją również wyrażać i liczyć na próbę bycia zrozumianym przez rozmówce lub grupę rozmówców. Niestety ani szkoła, ani rodzice wielu ludzi nie przygotowują do trudnej sztuki prowadzenia dyskusji i prezentowania argumentów a także rozumienia argumentów innych niż własne. Stąd tak wiele kłótni, bójek, wojen, tych metaforycznych i prawdziwych. Gdybyśmy tylko chociaż odrobinę bardziej chcieli się rozumieć….

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.