Piotr Koj

Blog

Hipokryzja referendystów

19 lipca 2013
Możliwość komentowania Hipokryzja referendystów została wyłączona

Chciałbym dzisiaj pokazać hipokryzję obecnie rządzących Bytomiem i ich specyficzne “umiłowanie” demokracji. Przypomnę, że to oni stali za referendum w Bytomiu i wyskakiwali ze skóry, zwłaszcza w momencie informowania mieszkańców, że referendum to nie wybory. Ledwo sięgnęli po władzę, zaczęli jej bronić jak niepodległości. Skupię się na trzech przykładach.

Pierwszy to poszerzenie koalicji o maksymalna liczbę radnych. Nieważne kto z jakiego komitetu został wybrany, ważne żeby nie przeszkadzał. A sposoby na przekonanie zawsze się znajdą: funkcje w radzie, pomoc w prowadzonej działalności (na przykład sportowej) i każdy inny możliwy…

Drugi to historia inicjatywy uchwałodawczej. Przypomnę, że funkcjonuje ona z powodzeniem w wielu miastach. Dzięki niej grupa mieszkańców ma możliwość wniesienia swojego projektu uchwały pod obrady Rady. Jak to wyglądało w Bytomiu? Radni frontu SLD, PiS, BIS, WB, związków zawodowych na sesji postawili wysoki pułap, jeśli chodzi o wymaganą liczbę podpisów. Musi ich być tyle, ile przy próbie zorganizowania referendum – minimum 10 procent uprawnionych mieszkańców. W przypadku Bytomia to około 13 tysięcy osób. Inicjatorzy uchwały  forsowali tysiąc podpisów.  To i tak 6,5 razy więcej niż w Katowicach, a aż 32 razy więcej niż na przykład w Szczecinie. Szczytem hipokryzji jest fakt, że zmianę z 1000 mieszkańców z prawami wyborczymi,  na 10 procent mieszkańców zawnioskował inicjator referendum, ten, który twierdził, że nie będzie kandydował na radnego, ten, który nie miał przystępować do żadnej partii ani stowarzyszenia – radny BIS Janusz Wójcicki.

Trzeci to torpedowanie demokracji lokalnej w postaci rad dzielnic. Z jednej strony zero zainteresowania powstaniem nowych rad, pomimo kilku inicjatyw, które można było wspierać… Z drugiej – walka wszelkimi dostępnymi środkami z istniejącą radą dzielnicy Miechowice. Argumenty padały różne. Jeden z nich, to że rada jest upolityczniona, oczywiście przez PO. A to strzał kulą w płot. Na 24 radnych tylko 2 reprezentuje Platformę. Potem było nękanie zarządu i rady. Kolejny to próba takich zmian w prawie lokalnym, aby wybór każdej kolejnej rady był niemożliwy. Sposób, jak wyżej, czyli niemiłosierne zawyżanie progów wyborczych.

W każdym przypadku zachowano proletariacką czujność, bo kto nie jest z nami, jest przeciwko nam…

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.