Piotr Koj

Blog

I kto to mówi…

26 lipca 2014
Możliwość komentowania I kto to mówi… została wyłączona

Hałaśliwy redaktor napisał takie oto słowa: Bytom musi być naprawdę szczęśliwym miastem. Bo jak się okazuje, pretensje są tutaj zgłaszane wyłącznie pod adresem dyrektora Opery Śląskiej, która – choć dyrektorowi działacze związku zawodowego zarzucają zamordyzm odnosi artystyczne sukcesy. Jasno z tego wynika, że w innych instytucjach dyrektorzy są świetni i wszystko gra. Idealnie działa Miejski Zarząd Dróg i Mostów, aktywnie i owocnie zwalcza bezrobocie Powiatowy Urząd Pracy. Towarzystwo Budownictwa Społecznego buduje nowe domy, aż furczy. Żyć nie umierać, choć biorąc pod uwagę tempo, w jakim wyludnia się Bytom – raczej umierać lub wyjeżdżać .

I kto mówi? Redaktor, który wraz z redakcją, a zwłaszcza felieTONistą, konsekwentnie realizuje linię wyrażaną słowami “nic się nie stało, bytomianie, nic się nie stało”. Gdyby się tylko chciało wyjść zza biurka, można byłoby niejedno zobaczyć i niejedno usłyszeć. Tematów nie brakuje. Ale po co? Reklamy z Urzędu Miasta i od gminnych firm płyną szerokim strumieniem, “politycy” wszelkich opcji grzeją telefony podrzucając różne “sensacje”. Bytom musi być naprawdę szczęśliwym miastem, panie redaktorze, a pan przecież tylko opisuje rzeczywistość… I najwyraźniej właśnie taka ona jest.

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.