Piotr Koj

Blog

Kilka słów o zarazie

2 sierpnia 2019
Możliwość komentowania Kilka słów o zarazie została wyłączona

Dzisiejszy wpis rozpocznę od analizy kilku słów, kluczowych dla dzisiejszego wpisu.

Słownik Języka Polskiego PWN:
zarazagroźne, trudne do zwalczenia zjawisko.
ideologia – pojęcie występujące w filozofii i naukach społecznych oraz politycznych, które określa zbiory poglądów służących do całościowego interpretowania i przekształcania świata. Pojęcie ideologii rozpowszechniło się dzięki marksizmowi.
ideologiasystem leżący u podłoża doktryny politycznej, której celem jest realizacja jakiejś utopii; całość poglądów i ocen tłumaczących sytuację historyczno-społeczną, gospodarczą, kulturową i polityczną jakiejś grupy ze względu na jej interesy.
tęczaw latach 1990. przyjęta jako symbol międzynarodowej społeczności LGBT, utożsamia się z nią przede wszystkim ruch społeczny LGBT.

1 sierpnia abp Jędraszewski wygłosił homilię, w czasie Eucharystii sprawowanej w intencji z okazji 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Powiedział między innymi: „Zapisem wydarzeń z Warszawy są powstańcze piosenki – święte księgi, oddające ducha militarnego zrywu i walki o wolną Polskę. Już 1 sierpnia radiostacja „Błyskawica” nagrała piosenkę „Warszawskie dzieci”, do której tekst napisał Stanisław Ryszard Dobrowolski, a muzykę skomponował Andrzej Panufnik: „Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój, /Za każdy kamień twój, stolico, damy krew/Nie złamie wolnych żadna klęska, /Nie strwoży śmiałych żaden trud –/Pójdziemy razem do zwycięstwa, /Gdy ramię w ramię stanie lud.” Atmosferę tamtych wydarzeń oddaje również wiersz Józefa „Ziutka” Szczepańskiego – przywołany przez archiprezbitera na początku Eucharystii – „Dziś idę walczyć – Mamo!”, w którym przebrzmiewa echo pożegnania Chrystusa z Matką. Arcybiskup przypomniał, że w pierwszych dniach sierpnia w Pałacu Michla zebrali się powstańcy, aby na chwilę odpocząć od trudów walki. Józef „Ziutek” Szczepański napisał piosenkę, która stała się hymnem Woli i całej powstańczej Warszawy. Opowiada ona o potrzebie czujności i wyraża silne przekonanie o zbliżającym się zwycięstwie. Metropolita zwrócił uwagę na pełne cynizmu zachowanie czerwonoarmistów, którzy zatrzymali się na Pradze, na linii Wisły, obserwując agonię miasta: pożary, dymy, bombardowania. Zacytował również inny wiersz „Ziutka” Szczepańskiego „Czerwona zaraza”, przypominający prawdę o odrodzeniu Polski i wytykający Sowietom ich współudział w dokonywanych zbrodniach:
Czekamy ciebie – ty zwlekasz i zwlekasz,
ty się nas boisz, i my wiemy o tym.
Chcesz, byśmy legli tu wszyscy pokotem,
naszej zagłady pod Warszawą czekasz. (…)
Kończąc homilię, arcybiskup podkreślił, że z powstańczych mogił narodziła się wolna Polska.
– Trzeba było długo na nią czekać (…) Czerwona zaraza już nie chodzi po naszej ziemi, ale pojawiła się nowa, neomarksistowska, chcąca opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie czerwona, ale tęczowa.

Już starożytni Rzymianie znali maksymę – „Summum ius, summa iniuria” –  „Szczyt prawa, szczytem bezprawia”. – W imię tzw. rządów prawa, można krzywdzić. Największa tolerancja, a jednocześnie szczyt nietolerancji. Na ustach głoszących tolerancję, pojawiają się przemoc, poniżanie, szyderstwo z najświętszych znaków: Matki Bożej Częstochowskiej, a w ostatnich dniach z symbolu Polski Walczącej. Pamięć o mogiłach każe nam zdobywać się na sprzeciw i bronić autentycznej wolności.

Arcybiskup Jędraszewski, jako profesor filozofii i wybitny znawca filozofii chrześcijańskiej, doskonale wie że rewolucja bolszewicka, jest młodszą córką rewolucji oświeceniowej, a rewolucja seksualna 1968 jest wnuczką rewolucji francuskiej. Obecna rewolucja obyczajowa jest więc prawnuczką francuskiego libertynizmu, wnuczką marksizmu i bolszewizmu oraz córką rewolucji seksualnej 1968. Stąd wynika porównanie ideologii LGBT do zarazy i bez wątpienia jest precyzyjne, logiczne, uprawnione i prawdziwe.

Arcybiskup krytykując ideologię LGBT, krytykując pewne poglądy czy postawy, nie potępił ludzi jako takich. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to nie nadaje się do życia publicznego.

Ponieważ wiem jakie argumenty używają przeciwnicy krakowskiego metropolity, to przypomnę, że kardynał Jorge Borgolio (dzisiejszy papież Franciszek), stał na czele protestów w Buenos Aires, gdy władze Argentyny legalizowały homozwiązki. Legalizację związków nazwał „planem ojca kłamstwa” czyli szatana i wzywał do „Bożej wojny”, bo zagrożona jest tożsamość i przetrwanie rodziny, które będą pozbawione ojca i matki. Powiedział: ten spór nie jest zwykłą batalią polityczną. To jest destrukcyjne roszczenie wymierzone w Boży plan. Nie chodzi tu o zwykłą ustawę, ale raczej o knowania ojca kłamstwa, który szuka sposobów, by zamieszać i oszukać dzieci Boga. Dlatego Argentyna potrzebuje specjalnej pomocy Ducha Świętego, aby światło prawdy rozproszyło mroki błędu!  

W oburzeniu na słowa arcybiskupa Jędraszewskiego widać cień zakusów na cenzurowanie Kościoła, który mówiąc prawdę o naturze człowieka, miłości, seksualności i rodzinie staje w opozycji do „tego świata”, świata akceptującego grzech i folgowanie wszelkim degradującym człowieka zachciankom. Współczesna ideologia „tego świata” – podobnie jak poprzednie „wielkie” ideologie, z marksizmem na czele – jest totalna. Chce bowiem nie tylko doprowadzić do zmiany obyczajów, ale i do rewolucji w samej naturze człowieka. Genderyści propagują wywrócenie rozumienia płciowości, tak by człowiek mógł samodzielnie „decydować” czy „jest” mężczyzną, czy kobietą. Już dziś „liczba płci” i „orientacji seksualnych” staje się trudna do zliczenia nawet dla samych rewolucjonistów.

Krytycy arcybiskupa Marka Jędraszewskiego nie rozumieją, że mocne nazwanie rzeczywistości jest charakterystyczne dla wypowiedzi prorockich: Ezechiela, Izajasza, Jeremiasza, Ozeasza, Amosa.

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.