Piotr Koj

Blog

Niezbadane są intencje prezydenta Bartyli, zaś jego stosunek do realizacji obowiązków zapisanych w ustawie o dostępie do informacji publicznej długo jeszcze będzie dla mnie bodźcem do refleksji. Oto bowiem trzy cztery dni temu (po moim wpisie o BIP) w zakładce „Plany, programy i raporty” umieścił dokumenty sprzed 6 lat: strategię promocji i strategię miarki miasta. Nieważne, że brakuje tam wręcz kluczowych ważnych i aktualnych strategii oraz programów, że wymienię tylko: „Plan rozwoju Bytomia”, „Program rewitalizacji Bytomia”, “Miejska strategia rozwiązywania problemów społecznych”, „Bytomski program wspierania rodziny”, “Plan zaopatrzenia w ciepło, energię elektryczną i paliwa gazowe dla miasta Bytom”. Brakuje też „Programu Ochrony Środowiska dla miasta Bytom”, “Programu współpracy miasta Bytomia z organizacjami pozarządowymi”  i wielu  innych…

Oczywiście strategia promocji i strategia marki miasta były w BIP od chwili ich uchwalenia, choć nie na tak honorowym miejscu… Dziś są już nieaktualne i praktycznie mają już tylko wartość archiwalną. Ich zapisy odnoszą się, czego pewnie prezydent nie doczytał, do instytucji, które już działalności nie prowadzą, między innymi za sprawą decyzji obecnych władz. Dość przypomnieć, jak istotnym wyróżnikiem miasta była w 2008 roku działalność Śląskiego Teatru Tańca… Nie zostały owe dokumenty, choć powinny być, zaktualizowane. Nie są, choć zgodnie z prawem powinny być, stosowane (radni prawa nie zmienili, więc obowiązuje). A za ich treść odpowiada, jak czytamy w BIP, Marcin Cholewiński…

O co więc chodzi, panie prezydencie? Umieszczając te dokumenty w tak godnym miejscu, przeznaczonym dla najważniejszych dokumentów strategicznych, 17 marca 2014 r. chciał Pan obwieścić światu, że oto przede wszystkim zamierza Pan realizować zdezaktualizowane i wyśmiewane przez pana zapisy?

zobacz archiwum wiadomości »

2 komentarze

  1. ~Piotr pisze:

    Prezydent Bartyla nigdy nie miał pomysłu na to miasto i jest na tym stanowisku przez przypadek

  2. ~Kamil pisze:

    Patrząc na niektóre dokumenty samorządowe myślę, że są robione tylko dlatego, żeby były. Nie ma to jakiegokolwiek wpływu na pracę..