Piotr Koj

Blog

Konwencja

26 lipca 2020
Możliwość komentowania Konwencja została wyłączona

Wypowiedzenie przez Polskę tzw. konwencji antyprzemocowej wywołało burzę, ootwierzdając linię podziału światopoglądowego między konserwatywną, a liberalną częścią społeczeństwa. Sprawę można oceniać na płaszczyźnie zarówno faktycznego wpływu dokumentu na obniżenie przestępczości wobec kobiet, jak i czystej polityki.

Problematyczne w konwencji jest patrzenie przez jej autorów na poważny problem społeczny przez ideologiczne, a nie pragmatyczne, okulary. Konwencja wskazuje środki, jakie powinny wdrożyć państwa, aby temu zjawisku przeciwdziałać. Za tym kryje się jednak potężna dawka ideologiczna, obca dużej części polskiego społeczeństwa. Wskazywanie źródeł przemocy w religii, tradycji, podziale ról społecznych, nie jest merytorycznym definiowaniem problemu. Zresztą wystarczy spojrzeć na dane publikowane od lat przez UE. Statystycznie większy problem z przemocą wobec kobiet mają kraje laickie niż tradycyjnie katolickie.

Rozwiązania prawne, które proponuje konwencja, w większości są już w polskim prawie, inne w niej wymienione odstają od naszych realiów. Osobną kwestią jest egzekwowanie prawa w Polsce, jego monitoring, słabość instytucji czy organizacji zajmujących się przemocą.

Dużo miejsca konwencja poświęca obligowaniu państw do tworzenia nieokreślonych ciał i struktur – złożonych z aktywistów i ekspertów organizacji pozarządowych, które na poziomie krajowymi i międzynarodowym miałyby się zajmować problemem przemocy. Realizację tych postanowień w Polsce wyceniono w 2015 r. na 200 mln zł. W ten sposób podatnicy mieliby finansować coś bardzo niejasnego, pozbawionego kontroli i odpowiedzialności za wyniki. Taka formuła nie jest dobrym lokowaniem pieniędzy publicznych.

Jednym z przeciwników konwencji jest prof. Zoll, który uważa że jest napisana bardzo złym, w wielu miejscach nieprecyzyjnym językiem, jest w nim dużo sprzeczności. Co może skutkować wątpliwościami w stosowaniu tej Konwencji, a przede wszystkim pozostają wątpliwości co do intencji jej twórców. Powstaje pytanie, czy nie ma tu jakiegoś drugiego dna?. Jak stwierdził prof. Zoll w rozmowie z KAI, “rodzi się podejrzenie”, że konwencja antyprzemocowa to zamach na naszą cywilizację.  https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16917572,Prof__Zoll__Konwencja_antyprzemocowa_to_zamach_na.html

A tak na marginesie, po wypowiedzeniu konwencji, przemoc wobec kobiet nie zacznie być nagle w Polsce legalna, podobnie jak nie zniknęła po jej ratyfikacji.

Statystyki wskazujące, że Polska jest państwem o najniższym odsetku przemocy wobec kobiet NIE powstały na podstawie danych policyjnych. Opracowano je w oparciu o pytania zadawane bezpośrednio kobietom, wg tej samej metodologii w całej Europie.

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.