Piotr Koj

Blog

Ostatnio wróciło ważne pytanie – kto ważniejszy bytomianie czy jedna z działających w Bytomiu firm. Stało się to za sprawą mieszkańców Miechowic, którzy sprzeciwili się prowadzonej przez przedsiębiorcę górniczego polityce wydobycia węgla pod miastem. Echa tego sprzeciwu dotarły dzisiaj na sesję Rady Miejskiej. El presidente, jego dwór i związkowcy, bronią zakładu górniczego i stawiają dobro przedsiębiorcy, ponad dobrem mieszkańców. Dla nich dobro Bytomia = dobro kopalni. Czy tak jest? To odpowiedź dla każdego mieszkańca naszego miasta i do jego “elit” (także do tych elit). Co ciekawe, w dniu dzisiejszym wyżej wymienionym nie przeszkadzało stawiać na piedestale Pawlaka, Tuska, których niegdyś opluwali. Dzisiaj byli dla nich bohaterami. Jak mówił jeden z radnych “szkody były, są i będą”. Po tylu latach rabunkowej gospodarki węglem pod miastem to prawda, ale tylko połowiczna. Od nas mieszkańców i od wybranych przez nas jesienią władz miasta, będzie zależało czy i na jakich warunkach wydobycie pod miastem będzie kontynuowane i kto dla prezydenta oraz radnych będzie ważniejszy.

Rządzący układ popisał się kolejny raz moralnością Kalego, atakując radnego Napierałę, za udostępnienie hali Polonii Bytom (ping pong) do zbierania podpisów pod petycją mieszkańców, w sprawie zaprzestania niszczenia miasta, a zwłaszcza Miechowic. Ciekawe czemu el president zbierał dosłownie wszędzie podpisy pod swoją “petycją”. A były to także szkoły i inne placówki edukacyjne. No cóż, to typowe dla tego Pana.

A tak na marginesie, wrócił też temat Bytomsko-Radzionkowskiej Spółdzielni Socjalnej, którą radni podają jako przykład bytomskiej patologii. Jej podtrzymywanie uważają za reanimowanie trupa i przypominają o wałach i przekrętach w tej spółdzielni. Przykład patologii? 3 prezesów w ciągu roku. Warto też przypomnieć, że obecny gospodarz miasta nie wykonuje uchwały Rady Miasta z 19.10.2017 nakazującej likwidację spółdzielni.

 

zobacz archiwum wiadomości »

Jedna odpowiedź:

  1. Kryspin pisze:

    W innych miastach z gospodarka węglowa zakład górniczy “oddaje” cześć wpływów z wydobytej tony do miasta w ramach szkód górniczych.
    Czy w Bytomiu jest podobnie ?
    Jak to było za Pana prezydentury?
    Czy nie jest obecnie tak ze pewien 5 ligowy klubik tez z tego korzysta ?