Piotr Koj

Blog

Mała retencja

2 czerwca 2020
Możliwość komentowania Mała retencja została wyłączona

Dla mnie problem wód opadowych i deszczowych nie jest nowością. Zająłem się nim już w roku 2011, uznając że miasto musi tę sferę gospodarki uporządkować, a następnie podjąć także inwestycje, aby wody te jak najlepiej w Bytomiu wykorzystać.

Mijają lata, a kwestia tychże wód stały się problemem ogólnopolskim. Przyczyniły się do tego postępujące zmiany klimatyczne, coraz częściej widoczne w Polsce problemy suszy i krótkotrwałych nawalnych opadów mogących powodować tzw. powodzie błyskawiczne.

Z tego powodu powinniśmy zbierać deszczówkę, aby wykorzystać wodę ze zbiorników w okresie braku opadów. Z kolei w czasie nadmiaru opadów zredukujemy skutki podtopień.

Cieszę się, że za słowami idą czyny, a konkretnie pieniądze, a to za sprawą inicjatywy Ministerstwa Klimatu oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Otóż na łagodzenie skutków suszy w Polsce przeznaczono 100 mln złotych. Z programu Moja Woda, będzie można otrzymać do 5 tys. zł dotacji na przydomowe instalacje, zatrzymujące wody opadowe lub roztopowe. Nabór wniosków rozpocznie się w lipcu. Warto to wziąć pod uwagę. Przypomnę, że program małej retencji funkcjonuje w województwie śląskim od wielu, wielu lat. Szkoda, że nie był konsekwentnie wdrażany.

Przy tej okazji warto zwrócić uwagę, że wbrew pozorom zasoby wodne Polski w porównaniu z innymi krajami europejskimi są niewielkie i w dużym stopniu zależą od opadów, zalicza się tu wody powierzchniowe w rzekach, jeziorach i zbiornikach wodnych oraz wody podziemne.

Obecny stan zasobów wodnych w kraju jest wynikiem m. in. nieprawidłowo prowadzonych działań melioracyjnych w rolnictwie i leśnictwie w latach powojennych oraz zauważalnych w ostatnich latach zmian klimatu.

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.