Piotr Koj

Blog

Bardzo ciekawą ocenę stanu finansów miasta przedstawił Robert Białas, były naczelnik Wydziału Kontroli, stąd też prezentuję dzisiaj jej obszerne fragmenty. Sytuacja finansów miasta jest fatalna. Nie mamy zdolności do generowania nadwyżek finansowych. W województwie śląskim, na 19 gmin na prawach powiatu, jesteśmy jedyną, która w I i II kwartale osiągnęła ujemny wynik finansowy na działalności operacyjnej.
Oznacza to brak środków finansowych, które można byłoby przeznaczyć albo na inwestycje albo na wkład własny dla nowych inwestycji finansowanych ze środków unijnych albo na spłatę zadłużenia. Poziom zadłużenia zwiększył się z 178 mln. zł do 192 mln. zł. czyli o 13,5 mln. zł.
Jednakże ta kwota jest niewystarczająca. Jeżeli zatem gmina nie zrealizuje zaplanowanych dochodów, w tym dochodów majątkowych i jednocześnie nie zmniejszy wydatków bieżących, wówczas na koniec roku będziemy mieli nie dziurę budżetową, ale krater. Gdy uwzględni się całościowe dochody i wydatki gminy wówczas, wynik finansowy za dwa kwartały jest jeszcze bardziej zatrważający, i wynosi minus 34,6 mln. zł.
Sytuację mogą ratować dochody majątkowe, tj. ze sprzedaży majątku oraz z tytułu dotacji oraz środków przeznaczonych na inwestycje. Wyniki za dwa kwartały pokazują, że ich wykonanie jest na dramatycznie niskim poziomie. I tak, z zaplanowanych na cały 2014 r. 113,5 mln. zł. dochodów majątkowych zrealizowano po dwóch kwartałach dochody na poziomie 16,4 mln. zł. tj. 14,4% planu.
Tak więc, pozostało nam w drugim półroczu do zrealizowania dochody majątkowe na poziomie ok. 97 mln. zł. Czy jest możliwe?
Największym grzechem każdego kto wydaje pieniądze jest przeznaczanie kredytów (środków na inwestycje) na bieżącą konsumpcję. Zamiast tworzyć podstawy pod przyszłe dochody lub oszczędności, środki idą na bieżące wydatki. I po zazwyczaj krótkim czasie, osoby i instytucje takie dowiadują się, że nie dość, że brakuje pieniędzy na typowe wydatki, to jeszcze brakuje środków na spłatę kredytów. To jest najkrótszy przepis na to by stać się bankrutem.

W niedzielę napisałem, że drugą kadencję rozpocząłem od restrukturyzacji wydatków miasta, procesu bolesnego, ale niezbędnego dla kontynuacji tak potrzebnych inwestycji. Dlatego niezbędna była reorganizacja sieci szkół, taryfa za wody opadowe oraz inne działania oszczędnościowe, których nie udało się niestety wprowadzić. Zgadzam się więc z opinią, że wszystkie zbędne z punktu widzenia funkcjonowania gminy wydatki winny być albo poważnie ograniczone albo wstrzymane. Tymczasem trwa festiwal igrzysk – prezydent nieustannie  świętuje, a to w ramach pikniku rodzinnego, a to oddając kolejny plac zabaw, boisko. Wielokrotnie też pisałem o kompleksie sportowym, gdzie prace wyburzeniowe trwają, a spółka BPK przewiduje 10-milionową stratę na koniec roku.

zobacz archiwum wiadomości »

Jedna odpowiedź:

  1. ~Paweł pisze:

    Place zabaw boiska szkoły wszystko to jest jak najbardziej potrzebne na tym nie można oszczędzać. A pan prezydent Bartla ma co świętować bo efekty Jego pracy są widoczne w Bytomiu. Takie miasto jak Bytom żeby nie miało porządnego stadionu to wstyd! ale w tym biednym mieście jak pan to przedstawia co przystanek jest market trasa Bytom – Szombierki