Piotr Koj

Blog

O zadłużeniu słów kilka ponownie

10 lipca 2013
Możliwość komentowania O zadłużeniu słów kilka ponownie została wyłączona

Sporo ostatnio zamieszania wokół zadłużania miast. Dla politycznych oponentów to oczywiście świetna okazja do wszczynania politycznej awantury. Jaka jest prawda?

Po pierwsze na każdy samorząd musimy popatrzeć odrębnie, zwłaszcza oceniając stan miasta przed podjęciem owych decyzji. Po drugie kluczowa jest analiza, na co zostały zaciągnięte owe długi. Po trzecie: jakie są efekty tych decyzji.

W Bytomiu wzrosło zadłużenie miasta w porównaniu do roku 2006. Wzrost ten jest bezpośrednio związany z zakrojonym na szeroką skalę procesem inwestycyjnym, który miał miejsce w Bytomiu i ilością pozyskiwanych środków zewnętrznych. Warto podkreślić, że dla zdobycia środków z UE niezbędne było zapewnienie wkładu własnego. Ostatnie lata to okres, w którym pozyskaliśmy znaczące środki zewnętrzne, a wkładu własnego nie można było pokryć dochodami budżetu, tak więc konieczne było zaciąganie kredytów. Prawdą jest, że zadłużenie wzrosło z 10,5 mln zł do ponad 150 milionów. Najważniejsze jest, że w tym czasie na inwestycje wydano około 590 milionów złotych, w tym pozyskano 310 milionów złotych środków zewnętrznych, głównie unijnych. Pierwszy raz w historii samorządu Bytomia nastąpił inwestycyjny boom, przez cztery lata (2008-2011) wydatki inwestycyjne stanowiły około 20% ogółu wydatków. I co warto podkreślić, żadna z tych inwestycji nie miała charakteru “pomnikowego”.

Dla bytomian obwodnica północna aglomeracji to oczywistość, podobnie przebudowana Łagiewnicka, plac Wolskiego, wyremontowana Stolarzowicka, po latach mieszkańcy doczekali się hali sportowej. Lista jest długa, więc nie będę jej tu przytaczał w całości. Ci, którzy chcą, to pamiętają i rozumieją, ci, dla których to tylko polityczna amunicja, nie przyznają się do tego.

 

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.