Piotr Koj

Blog

Kolejne prawybory lokalnego tygodnika za nami. Ulica ta sama, godziny głosowania również. Co to oznacza? Że w tej zabawie, jak zawsze mogli wziąć udział przypadkowi przychodnie, emeryci i twardy (nie pracujący) elektorat. Już przed prawyborami było tylko jedno pytanie: Bartyla czy Panek. Dlaczego? Bo spełniali warunki jak wyżej.

El presidente przeszedł ulicami Bytomia w kondukcie żałobnym, ze swoimi najwierniejszymi pretorianami i wierną mu Orkiestrą Dętą BYTOM. Potem się zapadł pod ziemię, aby jak feniks z popiołów pojawić się z czerwonymi różami. Z mroków ciemności wróciła prawa ręka el presidente pseudonim Snochu, pomagając w ustawianiu sceny i nie tylko sceny.

Stało się to za sprawą kolejnego kandydata Andrzeja Panka, który od południa rozdawał białe róże (powstała więc biało-czerwona kompozycja). Były też krówki, jabłka, znane już kapelusiki i mnóstwo makulatury.

Mariusz Wołosz zapraszał do zdjęcia z uśmiechem, z racji Światowego Dnia Uśmiechu, rozmawiał przy kawie i ciastkach, przypomniał że #BYTOMtoNIEhasiok, także za pomocą zdjęć prezentujących mapę hasioków w Bytomiu.

Pozostali kandydaci stali osamotnieni.

Już wieczorem el presidente ogłosił swój OGROMNY SUKCES. Wygrał PRAWYBORY. To już jego ostatnie zwycięstwo.

A teraz kilka refleksji. Rozmawiałem z wieloma osobami. W przypływie szczerości dowiedziałem się o kulisach udziału niektórych osób w prawyborach, o wielokrotnym głosowaniu przez te same osoby, o rozmaitych “zachętach”. Najciekawsza była jednak opinia jednego z bytomian, który stwierdził “Ci panowie winni siedzieć w areszcie, a nie kandydować”.  I ja się z tą opinią w pełni zgadzam.

Drodzy bytomianie, za dwa tygodnie tylko od nas zależy, czy Ci co “winni siedzieć w areszcie” zostaną wybrani, czy też wyrzuceni na hasiok historii…

 

zobacz archiwum wiadomości »

Jedna odpowiedź:

  1. Maciej pisze:

    Dowcipny i celny komentarz, pozdrawiam