Piotr Koj

Blog

Prezes, prezydent? Prezes…

13 października 2013
Możliwość komentowania Prezes, prezydent? Prezes… została wyłączona

Kiedy czytałem wywiad z prezydentem Bartylą, którego udzielił “Gazecie Wyborczej” 10 października, to nie wiedziałem, czy udziela go prezydent 160-tysięcznego miasta, czy prezes wielosekcyjnego klubu Polonia Bytom „z nowoczesnym kompleksem sportowym”. Zanim kilka słów komentarza, przytoczę najważniejsze fragmenty.

Maciej Blaut: Początkowo chciał pan, aby prace ruszyły jeszcze w tym roku.
Damian Bartyla: Rzeczywiście, marzyło mi się, aby w tym roku nastąpiło symboliczne wbicie pierwszej łopaty, ale będzie o to ciężko. Jestem jednak zdeterminowany, aby ten obiekt powstał. Pozytywnie odnoszą się do tego pomysłu także radni. Oczywiście, wszystkie procedury muszą zostać zachowane. Gotowa jest już koncepcja obiektu i jego program funkcjonalno-użytkowy. Obecnie jest on opiniowany przez PZPN. Wszystko wskazuje na to, że inwestorem zastępczym przy tej inwestycji będzie bytomski TBS. Lada dzień podejmiemy też decyzję, czy sami zlecimy sporządzenie projektu, czy zdecydujemy się na system “projektuj i zbuduj”. Wiemy już, że od razu chcemy wykonać cały obiekt. Rozmawiałem nawet z przedstawicielami firm zainteresowanych inwestycją i zapewniali mnie, że – przy braku niespodzianek – są w stanie zrealizować ją w ciągu półtora roku. Z tego wynika, że w 2015 r. kompleks byłby gotowy.

Jak ma wyglądać nowy obiekt Polonii?
– Modernizacja ma rozpocząć się od trybuny stadionu przy ul. Olimpijskiej. Stadion będzie miał trzy trybuny na 10 tys. miejsc. Z jednej strony zostanie domknięty halą. Tam znajdzie się lodowisko z 3 tys. miejsc, a także całe zaplecze szatniowe. Przy nim będzie funkcjonowało drugie lodowisko, służące jako treningowe bądź ślizgawka. W głównej hali będzie też restauracja, z której będzie można oglądać mecze hokeja i piłki nożnej.

Jaki będzie koszt tego obiektu?
– Całość szacujemy na 45-50 mln zł. Liczymy, że Ministerstwo Sportu wesprze nasze działania. Zresztą, wiceminister Tomasz Półgrabski już był w Bytomiu i spodobał mu się nasz pomysł. Procedura jest taka, że dopiero po tym, jak uzyskamy pozwolenie na budowę i wyłonimy wykonawcę, to możemy występować z odpowiednim wnioskiem. Będziemy jednak także walczyć o inne źródła dofinansowania, co wynika z tego, że obiekt będzie wykorzystywał energię naturalną.

I tak oto Bytom wyda 50 milionów złotych na inwestycję, którą obecny prezydent uważa za priorytet, co ogłosił jak już pisałem w Recklinghausen na zjeździe bytomian… A co do zapewnień wiceministra, cóż, słyszałem je również i to nie raz…

Taki obiekt jest potrzebny miastu, które boryka się z wieloma problemami?
– On po prostu musi powstać! Fakty są takie, że Bytom się kurczy. Z miasta uciekają młodzi ludzie. Dlatego musimy stworzyć dla nich ciekawą ofertę do życia. Gospodarka jest najważniejsza, ale wizerunek Bytomia też trzeba zmieniać. Nie chcę, aby miasto kojarzyło się tylko z rozwalającymi się kamienicami i krzywym, śmierdzącym budynkiem przy Olimpijskiej. Ten obiekt to nie ma być pomnik dla Bartyli, ale jest po prostu potrzebny miastu.

Tak więc ON MUSI POWSTAĆ bo BYTOM SIĘ KURCZY. I jest to zdaniem Bartyli antidotum na ucieczki młodych, bo powstanie dzięki temu ciekawa oferta do życia. Zarówno tysiące bytomian, jak i ja, wolelibyśmy, aby TBS zrealizował zaplanowane inwestycje mieszkaniowe np. osiedle Zalesie w Miechowicach, ostatni budynek osiedla przy Karpackiej czy też osiedle Stara Cynkownia.

A oto najważniejszy cel prezydenta Bartyli:

Docelowo chcę, aby w Bytomiu powstał silny, wielosekcyjny klub, którego właścicielem będzie miasto. Najpierw musimy jednak przejąć kontrolny pakiet udziałów w piłkarskiej Polonii. Wiosną, gdy oddłużymy klub, będzie to już możliwe. Kolejnym krokiem będzie wchłonięcie pozostałych sekcji i budowa silnej Polonii.

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.