Piotr Koj

Blog

Problem zostaje

5 grudnia 2012
Możliwość komentowania Problem zostaje została wyłączona

„Zgodnie z art. 3 pkt 38c prawa ochrony środowiska, do ścieków zalicza się między innymi wprowadzane do wód lub do ziemi wody opadowe i roztopowe, ujęte w otwarte lub zamknięte systemy kanalizacyjne, pochodzące z powierzchni zanieczyszczonych o trwałej nawierzchni. W szczególności dotyczy to miast, portów, lotnisk, terenów przemysłowych, handlowych, usługowych i składowych, baz transportowych oraz dróg i parkingów”.
Wrócił problem taryfy za wody opadowe i roztopowe. Bytom poniósł i ponosi koszty budowy oraz utrzymania sieci kanalizacyjnej, a także spore koszty napraw, zwłaszcza gdy nadciągają ulewne deszcze, a sieć kanalizacyjna nie jest w stanie odebrać nagromadzonej w krótkim czasie wody. Oczywiście to nie tylko problem Bytomia. W Koszalinie taryfa za wody opadowe i roztopowe obowiązuje od 2007 roku. W Bielsku-Białej opłata za wody opadowe i roztopowe pobierana jest już od 1995 roku. W Poznaniu opłatę pobiera Zarząd Dróg Miejskich. W Bytomiu jest to zadanie Bytomskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego, bowiem tej firmie miasto przekazało sieć w 2006 roku.
Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że odprowadzanie wód opadowych do kanalizacji jest nieracjonalne, zmusza miasto nie tylko do budowy nowych, większych kolektorów ściekowych, ale wpływa niekorzystnie na zwiększanie przepustowości oczyszczalni ścieków. Na dodatek wymusza jeszcze nawadnianie terenów zielonych wodą z wodociągu. Wody deszczowe zamiast nawadniać tereny zielone są bowiem usuwane.
Nie jest też dla nikogo tajemnicą, że polskie miasta mają zapóźnienia w budowie sieci wodno-kanalizacyjnej, ciągle natomiast przybywa nowych obiektów. Nie jest to jednak tylko specjalność polska. Wiele miast na świecie boryka się z tym problemem. Federacja Gmin Kanady szacuje, że deficyt środków niezbędnych do aktualizacji istniejących zasobów infrastruktury komunalnej wynosi około 123 miliardy dolarów, bowiem miasta się nieustannie rozrastają, a infrastruktura nie nadąża za tym wzrostem.
W wielu krajach europejskich odprowadzanie wód opadowych od dawna uregulowane jest przepisami. W Niemczech, na przykład każdy inwestor, który zaczyna budowę, musi wykazać, gdzie i w jaki sposób będzie odprowadzał wody opadowe z posesji. Jeśli nie zagospodaruje ich w obrębie własnej działki, musi uiścić wysoką opłatę za odprowadzanie ich do kanalizacji.

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.