Piotr Koj

Blog

Redefinicja praworządności

14 listopada 2020
Możliwość komentowania Redefinicja praworządności została wyłączona

Mam nieodparte wrażenie, że nadal w przestrzeni publicznej, także w tej wirtualnej, rządzą emocje. Nie ma znaczenia czy mówimy o prawie do życia, o Kościele, o polityce, czy o Unii Europejskiej. Tej ostatniej poświęciłem ostatnie dwa dni, oddając głos profesorowi Adrzejowi Bykowi oraz legendarnemu dysydentowi Władimirowi Bukowskiemu. Panowie wypowiadali sie na temat UE, która się ideologizuje i na siłę konfliktuje swoich członków zapominając, że dewizą UE są słowa „zjednoczeni w różnorodności”. Jesteśmy różnorodni i trzeba to docenić, a niektórzy chcą na siłę Europę ujednolicać, co w moim przekonaniu prowadzi na manowce.

Chciałem w ten sposób zwrócić uwagę, że źle się dziś dzieje w Unii. Komisja chce zdobyć uprawnienia do finansowego kontrolowania demokratycznych rządów. Do wymuszania na rządach liberalno-lewicowego kursu. To zaprzeczenie demokracji, to inżynieria społeczno-polityczna. Dlatego europosłowie przegłosowali rezolucję wzywającą do powiązania wypłat unijnych pieniędzy z praworządnością i przestrzegania zasad państwa prawa. Co gorsza po tej rezolucji, niemiecka prezydencja mocno zaostrzyła kryteria. W efekcie bardzo rozszerzono definicję praworządności o te dziedziny, w których Unia Europejska nie ma swoich kompetencji, na przykład kwestie sądownicze, czy sprawy obyczajowe.

Kiedy czyta się ten projekt, bez obiektywnych kryteriów, nie można nie odnieść wrażenia, że na podstawie ideologicznej, UE chce szantażować niepokorne kraje członkowskie bez możliwości odwołania. Trudno się więc dziwić, że wielu polityków mówi, że nie po to stworzyliśmy Unię Europejską, żeby dostać drugi Związek Sowiecki. Jeżeli ktoś wierzy, że unijna “praworządność” ma cokolwiek wspólnego z prawem, to wykazuje się sporą naiwnością i zapewne uwierzy, że żyrafa spokrewniona jest z żyrantem.

W interesie większości krajów członkowskich powinno leżeć zastopowanie tych rozwiązań i powrót do pierwotnej formy. Pierwotnej formy, czyli powiązania wypłaty środków z praworządnością, ale rozumianą jako niezgoda na korupcję, defraudację, złe wykorzystywanie funduszy unijnych. Prawa człowieka i praworządność nie mogą być traktowane instrumentalnie!!

Od czasu, gdy Polska 16 lat temu wstępowała do Unii Europejskiej, ewoluowała ona w bardzo złym kierunku. Ze wspólnoty różnorodnych ojczyzn coraz bardziej zaczyna zmieniać się w przedsięwzięcie ideologiczne, w którym dominują różnego rodzaju lewicowe projekty i w którym ma miejsce próba narzucenia inaczej myślącym jedynie słusznej ideologii. Tak jest w przypadku tych pomysłów dotyczących LGBTQ, gdzie wszyscy mają akceptować wyrażanie swojej orientacji bądź jeszcze innych rzeczy, nawet gdy kłóci się to z powszechnymi obyczajami, tradycją, tym co zostało odziedziczone.

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.