Piotr Koj

Blog

Komendant Straży Miejskiej Artur Paczyna, korzystając z życzliwości lokalnego tygodnika, dał odpór kłamstwom, które były rozpowszechniane na temat jego osoby i jego pracy. Nie wszyscy są w tak uprzywilejowanej sytuacji. Oczywiście uważam, że bardzo dobrze się stało. Po raz kolejny wyszły na jaw zakłamania i manipulacje, które mają na celu tworzenie wrażenia, że tamta władza była “be” i same nieszczęścia przez nią na miasto spadły… A teraz to jest dopiero ekipa: wiedza, kompetencja i niekończące się pasmo sukcesów.

Wracając do tematu, komendant Paczyna pisze, że: regularnie organizował różnego rodzaju szkolenia dla pracowników Straży (z udziałem policji, pogotowia, WOPRu, miejskich jednostek), dbał o kondycję fizyczną strażników, m.in. wysyłał ich na kursy samoobrony. I – co ważne – Wszyscy pracownicy Straży Miejskiej spełniali wymogi ustawowe poziomu wykształcenia, a znaczący ich odsetek legitymował się wykształceniem wyższym zawodowym lub magisterskim. Artur Paczyna zwraca również uwagę, że wszyscy komendanci straży gminnych mają obowiązek odbycia szkolenia podstawowego. On takowe odbył, a wraz z nim między innymi dwóch emerytowanych policjantów. Nie rozumie więc, dlaczego obecny komendant tego unika…

zobacz archiwum wiadomości »

2 komentarze

  1. ~Tomasz Sobczak pisze:

    A ja zastanawiam się, czy w składzie Straży Miejskiej nie znalazł się żaden Strażnik, który mógłby być komendantem. Trzeba zatrudniać kogoś kto jest już na emeryturze i w ten sposób zabierać możliwość pracy młodym?

  2. ~Tomasz Sobczak pisze:

    A ja zastanawiam się, czy w składzie Straży Miejskiej nie znalazł się żaden Strażnik, który mógłby być komendantem. Trzeba zatrudniać kogoś kto jest już na emeryturze i w ten sposób zabierać możliwość pracy młodym?