Piotr Koj

Blog

Rządzenie czy zarządzanie

29 stycznia 2014
Możliwość komentowania Rządzenie czy zarządzanie została wyłączona

Przekazanie prywatnemu operatorowi sieci wodociągowo-kanalizacyjnej na 15 lat sporo mówi, a właściwie po raz kolejny demaskuje, mechanizm sprawowania władzy przez prezydenta Bartylę i jego zaplecze. Cechuje go doraźność. Podobny jest on do biegacza na krótkich dystansach. Innymi słowy on nie rządzi, on zarządza. Czy jest różnica między rządzeniem, a zarządzaniem? Jak najbardziej. Zarządzanie skupia się na rozwiązywaniu spraw aktualnych, bieżących i to z wyraźnym akcentem na doraźność. Zarządzanie bowiem określa cecha scedowania, powierzenia, czasowości. Oddanie w zarząd, jest przekazaniem, powierzeniem na określony czas. A jeśli tak, to zarządzający skupia się na rozwiązaniu problemów przed jakimi akurat stoi, lub do jakich sam doprowadził. Myślenie o tym co będzie potem, za lat kilka, czy kilkanaście, go nie interesuje. Nie zajmuje go analiza skutków podejmowanych decyzji. Przykładów w naszym mieście sporo: likwidacja dzielnic, rad dzielnic, likwidacja Śląskiego Teatru Tańca, rezygnacja z niezbędnych oszczędności w sieci szkolnej mimo zmniejszenia się liczby uczniów o 10 tysięcy, likwidacja laryngologii w szpitalu miejskim, zaciągnięcie obligacji, przekazanie sieci wodociągowo-kanalizacyjnej prywatnemu operatorowi na piętnaście lat. Kolejny problem który dostrzegam, to brak identyfikacji zarządzającego z powierzonym mu przez wyborców mieniem, dobrem wspólnym, bo najważniejsza jest świadomość tymczasowości. Czy jest wobec tej „filozofii” alternatywa? Jak najbardziej. Tą alternatywą jest rządzenie, nie zarządzanie. Zakłada ono perspektywę znacznie dłuższą niż doraźność i nie dotyczy to bezterminowego sprawowania urzędu. Opiera się bowiem na świadomości efektów. Rządzenie ma przed oczyma przyszłość, w przeciwieństwie do zarządzania, które koncentruje się na teraźniejszości. Dla rządzącego priorytetem jest decyzja podejmowana dla dobra wspólnego, z pozycji długodystansowca, bowiem widzi on dalekowzrocznie. Dla zarządzającego liczy się decyzja szybka, choć w przypadku obecnie rządzących dotyczy to tylko spraw które można zepsuć, zniszczyć. Te codzienne odkładane są miesiącami. Rządzący działa na rzecz dobra wspólnego, nawet odłożonego w czasie, nie ucieka od tematów trudnych, nie odkłada na później decyzji trudnych. Dla zarządzania wystarcza bieżąca, decyzyjna sprawność. Dla rządzenia ona nie wystarcza. Bo do rządzenia potrzeba wyobraźni, wizji, myślenia szachisty, z przewidywaniem skutków. A tego obecnie zarządzającym naszym miastem brakuje…

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.