Piotr Koj

Blog

Czy Armia Czerwona (Radziecka) wyzwoliła Polskę w czasie II wojny światowej, jak twierdzi przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej Włodzimierz Czarzasty? Historycy nie mają wątpliwości, że nie wyzwoliła, ale przepędzając niemieckich najeźdźców, ponownie, choć w inny sposób zniewoliła, ale co sądzą o tym Polacy?

I tu następuje przerażające “odkrycie”,  aż 30 proc. badanych zgadza się z opinią Włodzimierza Czarzastego. Co ważne, tylko 10 proc. ma w tej sprawie jednoznaczną opinię (opcja „zdecydowanie się zgadzam”). 20 proc. wybrało mniej twardą odpowiedź.

To nic zadziwiającego. Wszak przez 50 lat władza ludowa wciskałą nam tanią propagandę, proóbując zaszczepić w Polakach dozgonną wdzięczność za uwolnienie spod niemieckiej okupacji.  Jak widać skutecznie, bo miliony wciąż widzą w krasnoarmiejcach wyzwolicieli.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że to  Związek Sowiecki nie pozwolił na odbudowę niepodległej Polski, zagarnął połowę jej terytorium, uniemożliwił powrót do kraju władz RP, a także aresztowaniami, mordami i wywózkami do łagrów niszczył Armię Krajową i Polskie Państwo Podziemne.

Wielu Polaków liczyło, że koniec okupacji niemieckiej będzie wyzwoleniem. Jednak zamiast wolności było nowe zniewolenie, nowe zbrodnie, sowieckie garnizony i rządy sowieckich nominatów. Tak jak Niemcy w czerwcu 1941 roku uwolnili wielu więźniów NKWD, ale przynieśli nowy terror, zbrodnie i zniewolenie, tak Sowieci uwolnili m.in. więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych. Ale rozpoczęli nowy okres terroru i zniewolenia. Zakładali nowe obozy, mordowali i wywozili ludzi, prowadzili masowe represje. A My na Śląsku, także w Bytomiu, wiemy o tym tragicznie dużo…

zobacz archiwum wiadomości »

Jedna odpowiedź:

  1. Aniela pisze:

    Dzień dobry, oczywiście nie było to wyzwolenie. Ale proszę na całą sytuację spojrzeć nie z pozycji globalnej, ale zwykłego człowieka. Lubimy widzieć historię przez przez wielkie H, ale tak naprawdę to ciąg zdarzeń z życia zwykłych ludzi. Moja rodzina przeszła piekło w czasie wojny. Okupacja to był strach i ciągle czekanie na najgorsze. Moja mama ur. się w 1939 r. i niewiele mogła pamiętać z wojny to jednak cierpiała całe życie na syndrom stresu pourazowego. Dla całej rodziny koniec wojny to była ulga. Nie wyzwolenie, ale właśnie ULGA. Skończyło się to bezpośrednie zagrożenie utraty życia tylko za bycie Polakiem.