Piotr Koj

Blog

Sport i niegospodarność

28 lutego 2019
Możliwość komentowania Sport i niegospodarność została wyłączona

Kolejna debata projektu Bytom2054 zatytułowana była “Sport i rekreacja w Bytomiu. FAKTY I MITY”. Stała się okazją do wymiany opinii, do wyrażenia oczekiwań wobec nowych władz miasta, a nawet do próby zdefiniowania czym jest sport.

Mam wrażenie, że powinniśmy zastąpić słowo sport, aktywnością fizyczną, bo jest pojęciem szerszym i nie kojarzy się z tzw. sportem zawodowym. Aktywność fizyczna w przestrzeni miasta, musi być powiązana z infrastrukturą (urządzeniami, obiektami i terenami sportowymi) oraz z programami aktywizującymi i włączającymi mieszkańców. Widzimy jak zanikają stosunki społeczne, sąsiedzkie, pogłębia się alienacja i atomizacja. Uczestnictwo w sporcie, zwłaszcza w pobliżu miejsca zamieszkania, może stać się odpowiedzią na ten brak. Pomóc może też swoista presja medialna na szczupłą sylwetkę, zdrowy, młody wygląd, modne są sportowe stroje, rozwija się rynek produktów i gadżetów związanych z uprawianiem sportu i prowadzeniem zdrowego, aktywnego trybu życia.

Z badań wynika, że z punktu widzenia mieszkańców miast najistotniejsze są działania na rzecz partycypacji w sporcie dla wszystkich. Głównym powodem aktywności fizycznej jest przyjemność i zabawa, dbałość o własne zdrowie i poprawę kondycji fizycznej, dbałość o ładny wygląd, poprawę samopoczucia psychicznego i możliwość spotykania się z ludźmi.

Aby właściwie odpowiedzieć na zapotrzebowanie bytomian w zakresie infrastruktury sportowej i rekreacyjnej, należy zidentyfikować bariery, które uniemożliwiają bądź zniechęcają do uczestnictwa w aktywności ruchowej. Bardzo ważny jest przegląd bazy sportowej (także tej szkolnej), wielu uczestników debaty zwracało uwagę na niewłaściwe jej wykorzystanie. Szczególnie istotna wydaje się kwestia odpowiedniego projektowania dróg i ścieżek rowerowych, rekreacyjnych ciągów pieszych umożliwiających także jazdę rolkach, wrotkach, hulajnogach. Jak zawsze najważniejsze jest właściwe gospodarowanie środkami finansowymi, zwłaszcza po tym co wyprawiano przez ostatnie 6 lat. Ważne są też dobre praktyki. Wspominano w debacie zarówno o tych krajowych (np Kraków), jak i zagranicznych (Kanada).

O patologii w bytomskim sporcie mówił prezydent Mariusz Wołosz i włos jeżył się na głowie. Skala zjawiska liczona jest w milionach złotych.  Prezydent zapewnił, że koniec z nieprawidłowościami w “bytomskim sporcie”, czas na nowe otwarcie. Zapewnił, że nie boi się niepopularnych, lecz potrzebnych decyzji, zwłaszcza w temacie finansowania sportu.

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.