Piotr Koj

Blog

Stygmatyzacja

22 grudnia 2020
Możliwość komentowania Stygmatyzacja została wyłączona

Stygmatyzacja, piętnowanie słowem, stała się obecnie jednym z głównych narzędzi w polityce międzynarodowej – pisze Molly Krasnodębska i trudno się z nią nie zgodzić.

Kiedy Polska wstępowała do Unii Europejskiej i Sojuszu Północnoatlantyckiego, wydawało się, że nareszcie staje się pełnoprawnym i uznanym członkiem wspólnoty państw zachodnich, częścią „Zachodu”.  Tak to wtedy czułem, stąd też nie ukrywam moje zaangażowanie na rzecz  integracji.

Mimo że nawet w najtrudniejszych momentach naszej powojennej historii podkreślaliśmy naszą przynależność do kultury zachodniej, członkostwo w tych instytucjach miało nie tylko zapewnić nam bezpieczeństwo i możliwość rozwoju gospodarczego, ale również potwierdzić naszą zachodnią tożsamość – sprawić, że nie będzie ona już przez nikogo podważana. Chodziło więc także o uznanie nas jako części wspólnoty państw, od której przez długi okres byliśmy oddzieleni przez losy historii. Aspekt symboliczny i tożsamościowy był w tym procesie równie ważny, jak polityczne i materialne korzyści. Je bym tylko doprecyzował, że te losy historii to nic innego tylko kollejny dyktat mocarstw.

Jednak już spór o wojnę w Iraku w 2003 roku pokazał, jakie miejsce nowi członkowie mieli zająć w tej wspólnocie. Gdy Polska i inne kraje kandydujące wówczas do Unii Europejskiej poparły interwencję militarną USA, ich decyzja została skrytykowana przez zachodnioeuropejskich polityków i kręgi opiniotwórcze jako odbiegająca od wartości europejskich, choć „stara Europa” była także podzielona w tej kwestii. Do dzisiaj, gdy w europejskiej sferze publicznej tematem stają się relacje między Unią Europejską a Polską lub innym z jej „nowszych członków”, zawsze pojawia się kwestia, na ile państwa te dokonały pozytywnej przemiany pod wpływem członkowska w tej instytucji, a na ile pozostały one w tyle. Bardzo często wysuwa się tezę, że spory w Europie, np. o politykę migracyjną lub klimatyczną, pokazują, że pomimo czasu, który upłynął od upadku komunizmu oraz wstąpienia tych państw do instytucji zachodnich, nie stały się one do końca „europejskie” czy „zachodnie”. A obecnie – w związku z nasileniem się tych sporów – wielu twierdzi nawet, że niektóre państwa środkowoeuropejskie cofnęły się w swoim rozwoju. I to jest najważniejsze pytanie – czym jest dzisiaj mityczny Zachód? Czy nie akceptując aborcji, eutanazji, bezmyślnej polityki migracyjnej nie jesteśmy już częścią Europy?

Polecam lekturę i zapraszam do zadawania własnych pytań i odpowiedzi… https://wszystkoconajwazniejsze.pl/molly-krasnodebska-pietnowanie-jako-instrument-wladzy-politycznej/

 

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.