Piotr Koj

Blog

O audycie w BPK słów kilka

19 kwietnia 2017
Możliwość komentowania O audycie w BPK słów kilka została wyłączona

El presidente przeprowadził wywiad sam z sobą i umieścił go w Życiu Bartyli. Jest rok 2017 , kwiecień, a z wywiadu dowiadujemy się jakoby prezydent Damian był zleceniodawcą audytu w Bytomskim Przedsiębiorstwie Komunalnym. Ciekawe to wyznanie. Po pierwsze trąbi o tym tak głośno dopiero w obliczu zwiększenia zainteresowania bytomską ośmiornicą i toczoną wojną w ramach mafii sprawującej władzę. Po drugie czyni to choć doskonale wiedział o wszystkim istotnym, co miało miejsce w spółce BPK od momentu zaprzysiężenia w 2012 roku. co ważniejsze większość decyzji podejmowano na jego żądanie. Po trzecie czyni to z tak ogromnym poślizgiem. Wywiad jest jak zawsze śliski, tak jak śliski jest jego autor, więcej w nim ogólników niż konkretów. Jak zawsze el presidente wykorzystuje niewiedzę większości bytomian, wmawiając im że obecny zarząd spółki wyciągnął konsekwencje włącznie ze zwolnieniami w trybie dyscyplinarnym. Po pierwsze czemu takich decyzji nie podjął właściciel czyli Damian Bartyla. Po drugie, dlaczego dopiero teraz i dopiero ten zarząd? Po trzecie dlaczego przez ponad rok tolerowano i opłacano byłego prezesa BPK w spółce? Tych pytań można mnożyć, bo to co się działo w tej spółce to po prostu KOSMOS. Za wszystko co się wydarzyło ponosi odpowiedzialność Damian Bartyla, to on powoływał członków Rady Nadzorczej spółki, to on tolerował prezesów i wszystko to co oni wyprawiają w spółce. Nie wierzę też, aby Deloitte wprowadził klauzule tajności dotyczące raportu po audycie. Stało się to z inicjtywy zamawiającego, bo wiadomo było że Stajnia Augiasza to  przy BPK “pikuś” i będzie parcie na ujawnienie raportu. A tak jest zasłona dymna i Bartyla będzie się za nią krył do ostatniej możliwej chwili.

Wojna mafijna w Bytomiu?

17 kwietnia 2017
Możliwość komentowania Wojna mafijna w Bytomiu? została wyłączona

O rządzącym w Bytomiu układzie pisałem nie raz. Zwracałem uwagę, że nie ma on politycznego zabarwienia, liczą się tylko pieniądze i władza, bo ona pozwala je dzielić. Lista dowodów jest już długa, niestety nie interesuje ona tych, których już dawno powinna była zainteresować. Czasami ma miejsce jakiś odprysk, ale to wszystko. Niestety jedynie nagłośnienie tych skandalicznych przykładów, które są tylko wierzchołkiem góry lodowej, może przynieść jakieś zmiany.

Jak na razie tylko w obozie rządzącym trochę zamieszania. Mówi się, że dni Andrzeja Panka są policzone. Czyżby to taki syndrom Henryka Bonka? Przy okazji mówi się o zdymisjonowaniu kolejnego wiceprezydenta. Najwyższa pora, rozumiem że była to przysługa za przysługę, rozumiem że można brać pod uwagę chorobę, nawet jeśli to choroba alkoholowa, ale są chyba jakieś granice! Urząd Miejski w Bytomiu, ma „szczęście” do miłośników mocnych trunków. Cóż mocne trunki są nieodłącznym towarzyszem układu, który wrócił do władzy po 2012 roku. Piją i ustalają, za co można będzie znowu się napić. Wszytko to powoduje, że kolejny znany „polityk” już chodzi po Parkowej 2 i czuje się wiceprezydentem. Lubi on zmieniać sympatie (a kto raz zdradzi, zdradzi też ponownie), jak i miejsca pracy. Był Urząd, spółka sportowa, instytucja rynku pracy… Na liście są również niektórzy Naczelnicy.

Nie wiem czy z tonącego okrętu zaczną uciekać radni, czy założą nowy klub radnych czy nie, nie ma do końca wielkiego znaczenia. I nie ma znaczenia ile telefonów zastraszających wykona Damian Bartyla z telefonu Snochowskiego do swoich radnych. Bowiem dopóty państwo polskie będzie się bezczynnie przyglądało jak układ mafijny dzieli i rządzi w 150 tysięcznym mieście, to patologia ta będzie trwać przez kolejne lata. Jak widać można uciekać wymiarowi sprawiedliwości przez 10 lat za korupcje w piłce nożnej za 1,5 tysiąca złotych, to tym bardziej można za miliony złotych…

Bytomianie, jak śledzę internet i rozmawiam z nimi, sami szukają i znajdują powiązania rodzinne, towarzyskie, piłkarskie, szkolne i inne. Pod lupą: Bytomskie Przedsiębiorstwo Komunalne, Bytomski Sport, BARI, Miejski Zarząd Zieleni i Gospodarki Komunalnej, PUP, spółki, spółeczki, przetargi, zlecenia, górnictwo, odpady, Bytomski Program Rewitalizacji, EC Szombierki, itp, itd. Lista jest długa i szeroka, a strzałki się przenikają… Znają nazwiska, firmy, okoliczności, ale niestety bezczynność organów wzmaga strach i obojętność, no bo ile można, a nikt nie ma zamiaru gryźć piach dla idei…

Czy czwartkowa sesja Rady Miasta coś zmieni? Prawdopodobnie nie. Po pierwsze może nie uda się jej przeprowadzić, a jeśli już, to pozwoli jedynie ponowić znane zarzuty, tyle że z mównicy sali sesyjnej.

zobacz archiwum wpisów na blogu »

Aktualności

zobacz archiwum wiadomości »