Piotr Koj

Blog

Kilka słów o opozycji i o fatalnym budżecie Bytomia

14 grudnia 2015
Możliwość komentowania Kilka słów o opozycji i o fatalnym budżecie Bytomia została wyłączona

Dzisiaj odbyła się sesja budżetowa. Z ciekawości zaglądnąłem na profile radnych opozycji, na portalach społecznościowych i jedynej aktualnej stronie www. Chciałem dowiedzieć się, czy radni wykorzystując ten kanał informacyjny, starali się poinformować bytomian o założeniach budżetu Bytomia na rok 2016, przygotowanych przez prezydenta Bartylę. Jakie wnioski? No cóż, niezbyt optymistyczne. Na wyróżnienie zasługują: radna Joanna Stępień, która na swojej stronie udostępniła projekt budżetu, podobnie uczynił radny Mariusz Wołosz na stronie swojego stowarzyszenia. Radny Bieda ma inną misję, walczy z PiSem. Nie odnotowałem w tym temacie aktywności radnych Bonka i Staniszewskiego. Czy miały miejsce inne konsultacje, w innym trybie, czy jakąś aktywność wykazał radny Kostek nie wiem, ale na pewno się z nimi jako mieszkaniec nie zetknąłem. Nie poznałem też opinii radnych na temat budżetu, poza tymi które udostępnił portal bytomski.pl, chyba że coś pojawiło się jeszcze w lokalnym tygodniku.

Zakończył się sesja budżetowa. I znowu spoglądam na profile radnych opozycji. Może jakaś relacja? Może jakieś opinie? Może stanowisko? Niestety po raz kolejny się rozczarowałem. Zero informacji. A przecież źle się dzieje, niestety nie tylko z budżetem. Po trzech latach rządów, nie można się już tłumaczyć poprzednikiem. Był to wystarczający czas na sanację budżetu, zwłaszcza że do roku 2014 wszystko było podane jak na tacy, wystarczyło nie zepsuć. Niestety łatwo było krytykować, gorzej coś samemu zrobić, nieustannie obiecując wszystko, wszystkim. Jakże łatwo było wtedy grzmieć o zadłużaniu miasta. A co nas czeka w roku 2016. Oddam łamy bloga przedstawicielom opozycji, aby ułatwić im przekazanie opinii na temat dramatycznej sytuacji budżetowej Bytomia.

MARIUSZ WOŁOSZ: “Droga na dno finansowej otchłani przy akompaniamencie kupionego PR-u” – tak w jednym zdaniu podsumowałbym budżet na nadchodzący rok. Bo jak inaczej można nazwać politykę dalszego zadłużania miasta i przerzucania obciążeń rok 2022 i kolejne? A to wszystko w aurze oczekiwania na finansowy cud, który sprawi, że Bytom będzie “drugim Wiedniem”. Próżno szukać w budżecie kwot, które miałyby to sprawić. Mnożą się jedynie pożyczki, obligacje itp. Próżno szukać także informacji o długach spółek miejskich i planach podejmowania kolejnych wielomilionowych zobowiązań. Właśnie to, a nie kolorowe bilbordy jest prawdziwym obrazem obecnej sytuacji Bytomia. Daruję sobie komentarz dotyczący działań pana prezydenta w kontekście jego przedreferendalnych i przedwyborczych obietnic, ponieważ – delikatnie mówiąc – mocno rozminęły się z realiami, a konsekwencje nieodpowiedzialnych działań poniesie nikt inny jak nasze dzieci. Powtórzę raz jeszcze – „król jest nagi” ale dopóki ma skąd pożyczyć, dopóty jego dwór będzie widział na nim piękne szaty.

MICHAŁ BIEDA: Projekt budżetu na rok 2016 pokazuje, że ekipa prezydenta Bartyli nie ma pomysłu na miasto a jej jedynym priorytetem jest budowa stadionu. Wszystko na kredyt. W roku 2016 prezydent planuje wyemitowanie kolejnych obligacji, czyli właśnie zaciągnięcie kredytu na kwotę niemal 50 MILIONÓW złotych. Tak duża jest dziura budżetowa. Łącznie z tymi obligacjami do tej pory ta ekipa wypuściła ich już na kwotę 161 milionów złotych, co razem z odsetkami daje 211 milionów złotych. Sprzeciw budzi nie tylko coraz szybsze zadłużanie miasta, ale też to, na co te pieniądze są przeznaczane. Brak, bowiem istotnych dla rozwoju miasta nowych inwestycji. Prezydent chce wydać na sport (18 milionów) dwa razy więcej niż na kulturę (9 milionów). To symptomatyczne. Niestety działania te nie przynoszą dobrych rezultatów, bo jak źle jest w bytomskim sporcie dotowanym z miasta widać po wynikach. Żeby dopełnić obrazu warto wspomnieć, że stypendia dla uczniów to zaledwie 12 tysięcy a dla sportowców (ponoć za wybitne osiągnięcia sportowe) to grubo ponad 500 tysięcy. Równie zastanawiające jest zaplanowanie zaledwie 50 tysięcy na ochronę zabytków przy jednoczesnym wydawaniu 120 tysięcy na ozdoby świąteczne. To wszystko dzieje się po tegorocznych podwyżkach czynszów, cen wody i ścieków. Z obiecywanych blisko nowych 1000 miejsc pracy powstało niewiele. Bytomska Strefa Aktywności Gospodarczej świeci pustkami.

Na koniec przypomnę, że w latach mojej prezydentury środki na inwestycje sięgały 25% budżetu…

zobacz archiwum wpisów na blogu »

Aktualności

zobacz archiwum wiadomości »