Piotr Koj

Blog

Jak to jest z tym budżetem obywatelskim

28 października 2020
Możliwość komentowania Jak to jest z tym budżetem obywatelskim została wyłączona

Budżet partycypacyjny, zaliczany jest w poczet instytucji demokracji partycypacyjnej. Jego zasadnicze znaczenie polega na zapewnieniu mieszkańcom jednostek samorządowych możliwości decydowania o przeznaczeniu części wydatków budżetowych, w szczególności dotyczących inwestycji o charakterze infrastrukturalnym. W najbardziej typowym ujęciu budżet partycypacyjny oznacza nie tylko decydowanie o przeznaczeniu określonej kwoty środków finansowych nim objętych, ale również uczestnictwo celowo powołanych przez mieszkańców zespołów w procesie kontroli realizacji tegoż budżetu. Idea budżetu partycypacyjnego jest bardzo bliska ostatniemu stopniowi tzw. drabiny partycypacyjnej, którym jest kontrola obywatelska. W praktyce budżet ów bywa często mylony z innymi formami partycypacji i nierzadko jest utożsamiany z konsultacjami społecznymi.

W Polsce, także w Bytomiu, niejednokrotnie określany jest on mianem obywatelskiego. Jednak nie wydaje się zasadne posługiwanie się tym pojęciem. Przede wszystkim dlatego, aby nie stwarzać wrażenia odrębności budżetów, po wtóre, by partycypacja w omawianej materii nie była łączona jedynie z pełnoprawnymi obywatelami, gdyż uczestnictwo w tej kwestii może być udziałem mieszkańców nieposiadających obywatelstwa.

Budżet partycypacyjny charakteryzuje się pewnymi zasadami, które muszą być obowiązkowo spełnione, aby zapewnić autentyczny udział mieszkańców w zarządzaniu daną jednostką samorządu terytorialnego. Podstawowe zasady budżetu partycypacyjnego to:
1) decyzja mieszkańców jest wiążąca;
2) decyzja mieszkańców dotyczy jasno określonych i ograniczonych środków finansowych;
3) budżet partycypacyjny jest organizowany cyklicznie;
4) realizacja budżetu partycypacyjnego opiera się na przejrzystych regułach;
5) w procesie są zaplanowane dyskusje między mieszkańcami, a nie tylko głosowanie;
6) należy zadbać o powszechność udziału mieszkańców w budżecie partycypacyjnym;
7) należy wystrzegać się uznaniowości administracji w trakcie procesu.

Dyskusja nad wybranymi projektami wymaga zorganizowania spotkań z mieszkańcami, na których zostaną przedstawione koncepcje zaakceptowane na wcześniejszym etapie prac. Istotną zaletę stanowi tutaj osobiste zaangażowanie pomysłodawców w prezentowanie mieszkańcom własnych koncepcji. Mimo, że nie jest to zawsze możliwe, to warto, aby takie wydarzenia się odbywały.

Co mnie niepokoi w bytomskim budżecie partycypacyjnym poza nazwą? Po pierwsze brak wspomnianej dyskusji, brak spotkań. Brak udziału mieszkańców w procesie kontroli realizacji tegoż budżetu. Na 15 projektów 8 zostało wypromowanych przez placówki edukacyjne, w tym 2 projekty duże (czyli 100% tzw.dużych). Kiedy do tego dodamy ogłoszony przez jedną ze spółdzielni mieszkaniowych sukces, czyli wypromowanie projektów, to można odnieść wrażenie, że gdzieś nam ucieka istota partycypacji, czyli bezpośrednie zaangażowanie mieszkańców, próba oddolnego budowania grup mieszkańców, zainteresowanych wspólną pracą na rzecz pozyskania środków na rzecz ich projektu.

Oczywiście, zarówno społeczność danej placówki edukacyjnej, jak i też spółdzielni mieszkaniowej, to także mieszkańcy, ale wiemy, że w sferze organizacyjnej to zupełnie inne możliwości: aparat urzędniczy, kanały informacyjne, środki finansowe umożliwiające promowanie projektu. Jak dla mnie, nie jest to optymalne rozwiązanie…

Ponadto mankamentem jest Ostatni z etapów projektowania i wdrażania budżetu partycypacyjnego polegający na dokonaniu oceny dotychczasowych efektów, co stanowi zamknięcie poprzedniego cyklu, jak i zarazem otwarcie cyklu następnego. Etap ten, podobnie jak działania informacyjno-edukacyjne, nie charakteryzuje się konkretnie określonymi ramami czasowymi. Ewaluacja podejmowanych działań musi odbywać się równolegle do wszystkich podejmowanych i realizowanych czynności. Jednak najbardziej wzmożony proces oceny powinien mieć miejsce na końcu każdego cyklu. Obok uwag, wątpliwości, komentarzy oraz zastrzeżeń muszą pojawić się konkretne propozycje o charakterze modernizacyjnym. Niezbędne jest również, aby ewaluacja odzwierciedlała różne punkty widzenia, tj. władz i mieszkańców, w pełnym ich spectrum. Ponadto ocena powinna obejmować dwa aspekty budżetu: organizacyjny oraz efektywność realizacji zamierzonych celów.

Docelowo, realizacja budżetu partycypacyjnego powinna pomóc w zbudowaniu szerszego zainteresowania mieszkańców sprawami lokalnej społeczności i możliwościami włączania się we współdecydowanie o jej rozwoju. Nie wiem jakie są efekty w tym zakresie w naszym mieście, bo zapewne nie ma żadnych badań na ten temat, a nawet solidnych ewaluacji.

Budżet partycypacyjny

23 lutego 2015
Możliwość komentowania Budżet partycypacyjny została wyłączona

Trwają konsultacje dotyczące bytomskiego budżetu obywatelskiego 2015. Problem tkwi już w samej nazwie przyjętej w naszym mieście i nie jest to tylko kwestia słów, chodzi o idee. Ja jestem zwolennikiem budżetu partycypacyjnego.  Partycypacja to inaczej współuczestniczenie. Dzięki Budżetowi Partycypacyjnemu mieszkańcy gminy u dalej dzielnicy lub osiedla mogą uczestniczyć w projektowaniu lokalnych wydatków. Władze oddają pewną część budżetu do dyspozycji mieszkańcom, którzy sami decydują, na co przeznaczyć pieniądze. Jest wiele różnych modeli uczestniczenia obywateli w tworzeniu budżetu, chodzi o to by stwarzał rzeczywistą możliwość owej partycypacji.

Przechodząc do zasad i trybu konsultacji. Pierwsze wątpliwość dotyczy granicy wieku. Może warto ją przesunąć i zaproponować udział w procedurze bytomianom od 16 roku życia. Dlaczego warto? Zachęcamy w ten sposób młodzież do współuczestniczenia w zarządzaniu fragmentem budżetu, zachęcamy do współodpowiedzialności, do większego zaangażowania w życie miasta. Zagrożenia? Nie dostrzegam. Druga uwaga dotyczy opiniowania i weryfikacji projektu. W Bytomiu przeprowadza ją Urząd Miejski, najpierw właściwe merytorycznie wydziały, a następnie Zespół do Spraw Budżetu Obywatelskiego na 2015 rok. O ile wydziały to naturalna kolej rzeczy, o tyle ostateczna weryfikacja przez zespół, z losowaniem kolejności umiejscowienia na liście uważam za nieporozumienie. Jestem zwolennikiem kontynuowania partycypacji, czyli po weryfikacji i opiniowaniu ( mogą to zrobić wydziały, może też i międzywydziałowy zespół) dalsze dialog i dyskusja powinny toczyć się na Dzielnicowych Forach Mieszkańców. Cóż to takiego jest? To spotkania z udziałem mieszkańców danej dzielnicy, zwoływane z 30 dniowym wyprzedzeniem, w godzinach popołudniowych, na których autorzy przedstawiają poszczególne projekty (złożone i zweryfikowane), przedstawiane są publicznie rekomendacje Urzędu Miasta, toczy się publiczna dyskusja wokół projektu. Pozwala to autorom na weryfikacje projektu do 7 dniu od odbycia Forum. Dopiero po tychże konsultacjach prezydent zarządza głosowanie, nie wcześniej niż 14 dni i nie później niż 30 dni, od opublikowania ostatecznej listy dla danej dzielnicy. Takie spotkania odbywają się między innymi w Dąbrowie Górniczej, Tychach, czyli miastach większych od Bytomia. Trzecia uwaga i propozycja zarazem to wprowadzenie punktacji. Każdy mieszkaniec poprzez rozdysponowanie na poszczególnych projektach 10 punktów, które ma do dyspozycji każdy mieszkaniec dzielnicy. Taki sposób głosowania między innymi zmusza do przemyślenia projektów, umożliwia poparcie więcej niż jednego projektu. Tak dzieje się w Dąbrowie Górniczej, podobnie w Zabrzu i innych miastach. Słabością bytomskiego budżetu “obywatelskiego” jest słaba i akcyjna działalność edukacyjno-informacyjna. Powinna ona trwać permanentnie.

Takie propozycje zmian przedstawię w trakcie dzisiejszego spotkania w Biurze Promocji Bytomia.

budżet partycypacyjny

zobacz archiwum wpisów na blogu »

Aktualności

zobacz archiwum wiadomości »