Piotr Koj

Blog

“Nie widzę nic zdrożnego w przerywaniu bezsensownego cierpienia”

26 kwietnia 2018
Możliwość komentowania “Nie widzę nic zdrożnego w przerywaniu bezsensownego cierpienia” została wyłączona

Niektórzy atakują mnie wprost, inni obgadują za plecami, jeszcze inni klupią się (pukają) w głowę. O co chodzi? O moje wsparcie dla #AlfiEvans i jego rodziców, o mój sprzeciw wobec cywilizacji śmierci. W tej internetowej “dyskusji” bywały  różne opinie, także takie: nie widzę nic zdrożnego w przerywaniu bezsensownego cierpienia. Przerażające? Dla niektórych w najmniejszym stopniu NIE.

Bywały też pytania – co Ty wiesz o  cierpieniu? Odpowiem, coś. Byłem świadkiem heroicznej, 25.letniej walki mego taty, o utrzymanie przy życiu mojej mamy, mimo że przez większość tego czasu, bardziej przypominała “roślinę”, niż człowieka. Jednak była nim, była człowiekiem, człowiekiem cierpiącym do ostatniej minuty swego życia.

Bardzo dziękuję też, za udział w tej dyskusji i za świadectwo pani Katarzynie, którą pozwolę sobie zacytować:  Jestem mamą niepełnosprawnej 17 letniej Oliwii , od 3 miesiąca życia cierpi na lekooporną padaczkę ,porażenie mózgowe , jest w stanie głębokiego upośledzenia psychoruchowego , nie mówi ,nie chodzi ,nie siedzi . Ból związany z agresywnymi napadami , spastyką ,krzywizna kręgosłupa ,przez który ma problemy gastrologiczne jest dla Ciebie abstrakcją , my to mamy na co dzień , moje dziecko to ma na co dzień !!! A mimo tego nie znam drugiej osoby tak pogodnej ,cierpliwej i pełnej miłości , całą sobą pokazuje jak bardzo chce żyć . Masz jeszcze jakieś pytania ,argumenty ? Nie suche beblanie jak to jest ,skoro Twoja wiedza ogranicza się do wikipedii i neta. Po za tym wiele dzieci ,które poznaliśmy w szpitalach , domowym hospicjum , do którego Oliwia należała, zmarło , w sposób naturalny a nie dlatego ,że państwo czy wymiar ”sprawiedliwości”tak zdecydowało . Wpisując dziecko do domowego hospicjum podpisywaliśmy umowę ,że nie będziemy stosować uporczywej terapii ,ale za tym nie stoi głodowa śmierć . Uporczywa terapia a zagłodzenie dziecka to jak okład na zbolałą ranę i pogodzenie się z nieuchronnym a strzał w tył głowy ( tyle ,że strzał jest bardziej humanitarny …) Panie Jacku od 18 lat jestem blisko osób cierpiących ,umierających , pomagam , chociaż nie raz potrzebuję sama pomocy . Niespełna dwa lata temu zmarła moja koleżanka na raka , jej stan długo był bardzo ciężki . Nieśliśmy pomoc z każdej strony.  Żaneta do końca walczyła , tak bardzo chciała żyć mimo bólu , niewyobrażalnego bólu …nie udało jej się …dziś pomagam jej synkowi ,który po śmierci mamy traci wzrok , ma uszkodzenie nerwu wzrokowego , fizycznie nie cierpi ,psychicznie ciężko jest 9-letniemu dziecku . Proszę ,niech Pan podejmie dyskusję , bo ja jestem otwarta , nie chcę zmuszać do swoich przekonań ,ale z doświadczenia widzę jak to wygląda ,a Pan tylko z wiedzy teoretycznej. 

Zapewne wrócę do tematu. Na dzisiaj jestem po prostu zasmucony i nie ukrywam zdumiony. Nie przypuszczałem, jak bardzo już zmieniło się nasze społeczeństwo, także ludzie którzy wokół mnie….

Cywilizacja życia, czy cywilizacja śmierci??

27 października 2016
Możliwość komentowania Cywilizacja życia, czy cywilizacja śmierci?? została wyłączona

Współczesna cywilizacja nosi w sobie znamiona zarówno „cywilizacji śmierci”, jak i wiele pozytywnych znamion „cywilizacji życia”. Jednoznaczne stwierdzenie, że jest to „cywilizacja śmierci” byłoby nietrafne. Jan Paweł II pisał o niej w kontekście ostrzeżenia, jednocześnie nawołując do budowaniu cywilizacji życia. Te dwa sposoby patrzenia na człowieka i społeczeństwo ścierają się i w jakiś sposób konkurują ze sobą. Niestety, obserwujemy tendencje, które jednoznacznie wskazują na inercję w kierunku zła i zagłady. Przedstawiam dzisiaj przykłady  z Belgii, Holandii, Norwegii. Traktuje je jako ostrzeżenie. Może niektórym z czytelników wydadzą się odległe i nierealne? Tak samo myślano przed wielu laty w wielu krajach naszego kontynentu, także w Belgii, Holandii, Norwegii…

Eutanazja osób z chorobami psychicznymi, zaburzeniami, a także demencją jest coraz częstszym zjawiskiem w Belgii i Holandii. Ten niepokojący fakt potwierdza opublikowany niedawno raport Belgijskiej Komisji Federalnej w sprawie “kontroli i oceny eutanazji”, który został przedstawiony w parlamencie 7 października. Belgia zalegalizowała wspomagane samobójstwo w 2002 roku, w 2014 Parlament Belgii przyjął ustawę o eutanazji dla nieletnich bez ograniczeń wiekowych. Z raportu Komisji wynika, że w latach 2014-2015, 124 osoby poddane eutanazji na 3950, miały zaburzenia psychiczne i behawioralne. Po raz pierwszy całą sprawą zaczynają się interesować dziennikarze i lekarze psychiatrzy, widząc, co się dzieje i w jakim kierunku to zmierza, zaczynają zadawać pytania. Przez ostatnie dwa lata śmiertelne zastrzyki podano osobom, które nie były śmiertelnie chore: pięciu osobom ze schizofrenią, pięciu pacjentom z autyzmem, ośmiu z dwubiegunowością,  29 z demencją, a także 39 z depresją. “Washington Post” zwraca uwagę, że ostatnie artykuły, które pojawiały się w gazetach, a także filmy dokumentalne skupiały się na sprawach, w których psychiatrzy uśmiercili lub proponowali eutanazję osobom z chorobami psychicznymi, część osób była w wieku 20-30lat. Wszystko działo się w podejrzanych okolicznościach.

Norweskie ministerstwo zdrowia poinformowało, że “ciężarne cudzoziemki, będące w ciąży mnogiej, mogą przyjechać do Norwegii i usunąć wybrany płód, nawet jeśli jest zdrowy”. W Norwegii, każda kobieta, także cudzoziemka, ma prawo do aborcji oraz redukcji płodu. Norweskie media informują, że nowe prawo ma zachęcić do przyjazdu do kraju przede wszystkim kobiety ze Szwecji i Danii, gdzie prawo aborcyjne jest bardziej restrykcyjne. Szpitale nie będą miały w obowiązku ustalić, z jakiego kraju pochodzi decydująca się na aborcję kobieta. Decyzja ta spotkała się jednak z krytyką niektórych lekarzy. Ich zdaniem taki zabieg jest ryzykowny dla zdrowia drugiego płodu oraz matki. Zaznaczają przy tym, że redukcja płodu powinna być dozwolona jedynie wtedy, kiedy z płodów ma wady rozwojowe, a przeprowadzona powinna zostać wyłącznie 12. a 14. tygodniem ciąży. Norweskie prawo pozwala na aborcję oraz redukcję płodu przed końcem 12. tygodnia ciąży. Coraz częściej w kraju pojawiają się ciąże mnogie, a to – zdaniem lekarzy – efekt zabiegów in vitro. Na redukcję płodu decydują się najczęściej kobiety, które oczekują trojga lub więcej dzieci.

zobacz archiwum wpisów na blogu »

Aktualności

zobacz archiwum wiadomości »