Piotr Koj

Blog

Czas na zmianę konstytucji?

20 kwietnia 2015
Możliwość komentowania Czas na zmianę konstytucji? została wyłączona

Dzisiejsza Rzeczpospolita rozpoczyna debatę nad propozycją zmiany konstytucji. Temat ciekawy, potrzebny i na czasie. Warto więc w pierwszej kolejności poinformować wszystkich tych, którym ta informacja umknęła. Ponieważ jestem zwolennikiem zmiany ustawy zasadniczej oraz  merytorycznej dyskusji na ten temat, udostępniam parę fragmentów dzisiejszego artykułu autorstwa Andrzeja Stankiewicza, licząc na chwilę refleksji, a może i na dyskusję.

Konstytucja pisana w latach 90. musiała się opierać na podziale władzy – skomplikowanym systemie wzajemnych zależności między prezydentem a rządem. Kilka lat po upadku komunizmu obawa przed dyktaturą była powszechna. Stąd także szybka reforma samorządowa i przekazanie w dół coraz większych uprawnień. Jednak dziś, gdy demokracja jest zakorzeniona, trzeba tę władzę na nowo zjednoczyć. To powinien być efekt remanentu po dwóch dekadach obowiązywania konstytucji.

Polska konstytucja nie stworzyła zbawiennego systemu podziału władzy, wzajemnej kontroli i równoważenia wpływów. Niejasno dzieląc kompetencje, powoduje klincz, który pozwala unikać odpowiedzialności – zwłaszcza na samym szczycie władzy. Kohabitacja Kwaśniewskiego z rządami AWS–UW nie była prosta, ale pełną ilustracją patologii obecnej konstytucji była wojna między rządem PO a prezydentem Lechem Kaczyńskim w latach 2007–2010.

System, jaki mamy dziś, jest absurdalny: wybrany w bezpośrednich wyborach prezydent, dysponujący silnym mandatem wynikającym z poparcia kilku milionów wyborców, niewiele może. Jesteśmy na świecie kuriozalnym wyjątkiem – w wyborach powszechnych wybieramy sobie figuranta. Władcę „żyrandola” – jak pogardliwie mawiał Tusk.

W jakim kierunku powinny zatem pójść zmiany? Można albo wzmocnić prezydenta, dając mu prawo wyznaczania premiera i składu rządu, albo wręcz przeciwnie – wzmocnić władzę premiera, ograniczając pozycję prezydenta do czysto reprezentacyjnej lub też w ogóle z niego rezygnującSystem czysto prezydencki w polskim wykonaniu jest jednak trudny do wdrożenia, chyba że nowa konstytucja drastycznie ograniczyłaby rolę parlamentu. Oczywiście parlament też należy zmienić. Ostatnie lata dowodzą, że nie potrzeba nam Senatu w obecnej postaci. Skoro w Senacie obowiązuje ordynacja większościowa, to zawsze większość będzie tam mieć zwycięzca wyborów sejmowych. W takiej sytuacji Senat staje się jedynie maszynką do głosowania, czasem wykorzystywaną do korekty ustaw. Można za to rozważyć umieszczanie w Senacie byłych wysokiej rangi urzędników, na czele z prezydentami i premierami.

zobacz archiwum wpisów na blogu »

Aktualności

zobacz archiwum wiadomości »