Piotr Koj

Blog

Jedna sesja, a tyle “mądrości”

29 grudnia 2016
Możliwość komentowania Jedna sesja, a tyle “mądrości” została wyłączona

Dzisiejsza sesja budżetowa rozpoczęła się od nieudanych prób wyjaśnienia okoliczności w jakich doszło do ogłoszenia przez spółkę Bytomski Sport przetargu na projekt i budowę stadionu przy ul. Olimpijskiej oraz konkursu na koncepcję hali wielofunkcyjnej. Dotąd nie udało się na to zdobyć żadnego dofinansowania, a miasto nie ma na to też własnych pieniędzy. Dlatego nowe obiekty dla Polonii Bytom mają powstać za pieniądze z ogromnego kredytu, który też jest bardzo wątpliwy. W ocenie Urzędu Miasta Bytomia wszystkich jest w jak najlepszym porządku. Mariusz Heler Naczelnik Wydziału Prawnego i Zamówień Publicznych stwierdził: Praktyka nie wymaga, ażeby w momencie wszczęcia postępowania o zamówienie publiczne gmina była zmuszona posiadać zabezpieczone środki na wykonanie inwestycji. Inne jest stanowisko między innymi RIO we Wrocławiu z dnia 22 lipca 2011 roku: w sytuacji unieważnienia postępowania o zamówienie publiczne z powodu nie uzyskania środków na realizację zamówienia, zamawiający powinien liczyć się z koniecznością zwrotu wykonawcom kosztów udziału w postępowaniu.

Potem miała miejsca próba wyjaśnienia przyczyn dla których prezydent Bartyla systematycznie zamienia Bytom w kulturalną pustynię. Z tej okazji mieszkańcy wręczyli likwidatorom worki z piaskiem, z napisem NIE dla kulturalnej pustyni. Co ważne, na sesję, jak na godzinę (10.00), dzień (29 grudnia), tydzień (między świętami i nowym rokiem), przybyło sporo bytomian. Wyrazili swój sprzeciw wobec likwidowania kolejnych kulturalnych projektów. Co usłyszeli? Przewodniczący Rady Nadzorczej Polonii Bytom stwierdził, że Bytom to nie Kraków czy Warszawa. Doradca prezydenta Bartyli ds kultury uznał, że SUPERBOHATEROWIE to miernoty. Radny Gajowiak określił ludzi kultury jako plankton, a tych którzy śmieją się z żartów Mariusza Kałamagi, że nie są godni bycia bytomianami. Radny Kurzątkowski wykazał się jak zawsze wysoką kulturą, było między innymi o obiciu ryja. A tak na prawdę, to o co chodzi, Teatromania jest przecież tylko zawieszona, a może nawet się odbędzie. Niestety prezydent Bartyla jak zawsze starał się wszystko, wszystkim obiecać, jego urzędnicy nie byli już tacy hojni i otwarci. A tak właściwie to o co te krzyki, będzie stadion, to przecież kultura, może i fizyczna, ale jak przekonywał Damian Bartyla, rozwiąże wszystkie problemy miasta i jest dla wszystkich, starych, młodych, pracujących i bezrobotnych, dla ludzi z problemami zwłaszcza, bo je rozwiąże. No bo jak kultura, to kultura…

Co do samej sesji budżetowej, niech na razie wystarczą słowa Skarbnika, który skwitował krótko: Projekt budżetu na 2017 rok, przedstawiony przez prezydenta, zawiera nieprawidłowości i nie czyni zadość wymaganiom określonym w ustawie o finansach publicznych.

Jak oceniają sesję mieszkańcy? Jeden z wielu wpisów oceniających wydarzenia: Póki co na sesji pokaz cwaniactwa, mydlenia oczu, gróźb karalnych w stronę Mariusza Kałamagi, oskarżania o bycie nieprawdziwymi bytomianami tych co śmieją się z dowcipów Kałamagi. Żal serce ściska, Bytom tonie, bo władze miasta mają w głębokim poważaniu mieszkańców. Poziom chamstwa sięga zenitu!

A tak na marginesie, informacja zza miedzy: budżet miasta Ruda Ślaska na 2017 rok przyjęty jednogłośnie. Wszyscy radni poparli dziś przedstawiony przez władze miasta projekt uchwały w tej sprawie. Przyszłoroczne dochody miasta zamkną się w kwocie ponad 700 mln złotych. Wydatki inwestycyjne wyniosą ponad 166 mln zł. MOŻNA? MOŻNA, ale nie w BYTOMIU…

pogrzeb kultury

Psia kupa jak… chleb

20 marca 2014
Możliwość komentowania Psia kupa jak… chleb została wyłączona

Najważniejszą informacją płynącą z Bytomia jest nie to, jak prezydent zamierza wyprowadzić nas z finansowych tarapatów. Nie ma stanowiska miasta w kwestii działań Regionalnej Izby Obrachunkowej. Wciąż nie wiemy, jak prezydent zamierza załatać  dziurę budżetową, bez wirtualnej księgowości i sprzedawania cudzych nieruchomości, bez zadłużania miasta w KZK GOP itd . Niespotykane jest jednak to, że mamy odkurzacz na psie ekskrementy! Zaś rzecznik (lub raczej Przedsiębiorstwo Usługowo-Handlowe “Elvis” Adam Grzesik, które na zlecenie Urzędu Miejskiego wykonuje usługę reprezentowania tej instytucji w mediach) przyrównuje w telewizji odchody zwierzęce do… pieczywa.

http://www.tvs.pl/48833,bytom_wypowiada_wojne_psim_kupom_czas_na_wielkie_odkurzanie.html

 

 

zobacz archiwum wpisów na blogu »

Aktualności

zobacz archiwum wiadomości »