Piotr Koj

Blog

Wyborcza pisze: Tramwaje Śląskie w sobotę, 11 kwietnia rozpoczynają remont torowiska – od ul. Jagiellońskiej do pl. SikorskiegoInwestycja obejmuje 110-metrowy odcinek torowiska tramwajowego – od skrzyżowania ul. Katowickiej i pl. Sikorskiego do skrzyżowania ul. Katowickiej z ul. Jagiellońską, a także dwa rozjazdy z pl. Sikorskiego do ul. Katowickiej i z ul. Katowickiej do ul. Jagiellońskiej oraz fragment toru w ul. Katowickiej na wysokości skrzyżowania z ul. Piastów BytomskichW pierwszej kolejności (do 15 maja) prace obejmą tor na łuku oraz na wprost, a także rozjazd z ul. Katowickiej w ul. Jagiellońską. W drugim etapie (od połowy maja) wyremontowane zostanie torowisko tramwajowe w ulicy Katowickiej od skrzyżowania z ul. Jagiellońską do skrzyżowania z pl. Sikorskiego, rozjazd z pl. Sikorskiego do ul. Katowickiej oraz fragment toru w ul. Katowickiej na wysokości skrzyżowania z ul. Piastów Bytomskich. 

Tak więc przez kilka miesięcy wyłączony będzie ruch w ścisłym centrum miasta, wprowadzone uciążliwe zmiany w komunikacji, a wszystko dla 110 metrów. A przecież aż prosi się, aby w tym samym czasie, przy jednym “bałaganie” wyremontować całą Katowicką, która jest jedną z ważniejszych ulic Śródmieścia, które ma  być poddane rewitalizacji. Jak można podejmować się tak kluczowego projektu pozostawiając tą arterię komunikacyjną bez remontu?

Wyborcza już pod koniec lutego pisała: Bytomianie wieści o planach przebudowy ul Katowickiej przyjęli z entuzjazmem. Dziurawa ulica, krzywe szyny, rozsypujące się chodniki i zdewastowane kamienice przez sieci trakcyjne miały odejść do lamusa. W zamian nowoczesne torowisko i więcej miejsca dla samochodów. Niestety po szumnych planach niewiele zostało.
Każdy, kto wjeżdża do miasta od strony Katowic i Chorzowa tramwajem, ma wątpliwą przyjemność odbyć podróż ulicą Katowicką. Wiele osób narzeka, że jest ona antywizytówką miasta. – W tramwaju buja tak, że za każdym razem mam wrażenie, że wypadnie on z torów. Bez kurczowego trzymania się rurki nie przetrwamy. Co gorsza sieci trakcyjne przypięte się do elewacji kamienic i przez to regularnie je niszczą. Zresztą jazda samochodem  też nie należy do najprzyjemniejszych. Łatwo kołem wpaść w jakąś dziurę – żali się pani Marta, która mieszka przy ulicy Wałowej, w okolicy.

Krótka pamięć prezesa

8 marca 2014
Możliwość komentowania Krótka pamięć prezesa została wyłączona

Przeczytałem w lokalnym tygodniku informację z przebiegu konferencji z prezydentem Bartylą. Relacja, jak można się było spodziewać, pełna życzliwości dla władzy, zaczyna się odważnie: To się Bytomiowi należy. Ciekawa teza. A czemu nie należą się mu kolejne miliony z funduszu rewitalizacji za lata niszczącej eksploatacji górniczej? Należy się jednak Bytomiowi realizacja priorytetu prezydenta, jakim jest budowa wielofunkcyjnego ośrodka sportowego przy ulicy Olimpijskiej. Kompleksu sportowego, kompleksu prezydenta, jak natychmiast nazwali go internauci. Zacytowano kilka odważnych planów, np.: “Ten obiekt musi być w najbliższym  czasie rozebrany” – mowa o lodowisku przy ulicy Pułaskiego. To, że jest tam nowy system mrożenia, oświetlenie, wyremontowany budynek klubowy i miejsce do tak potrzebnego spędzania wolnego czasu i zimą, i latem (rolkowisko) to już mało istotny szczegół. Zdaniem prezydenta trzeba rozebrać i już. To zwykła niegospodarność. Stwierdził prezydent również, że gdyby taki ośrodek, jak projektowany, istniał przed laty (co za precyzja!), do dziś piłkarska Polonia pozostałaby w ekstraklasie. To jednak moim zdaniem byłoby niemożliwe przy ówczesnym prezesie Damianie Bartyli i jego zarządzaniu klubem, a zwłaszcza jego finansami. Klub regularnie miał problemy z uzyskiwaniem licencji, poprzez fatalną sytuację finansową, zaległości wobec piłkarzy, trenerów, działaczy, dostawców…  Prezes nieustannie deklarował kolejnych sponsorów, którzy mieli ratować klub i budować stadion. Tymczasem na koniec rządów Bartyli uzbierało się w małym klubie ponad 12 milionów złotych długów. Należało go właściwie postawić w stan upadłości. Przypomnę również, że każdy etap modernizacji odbywał się przy ogromnej presji czasu i piłkarskiej centrali, a przede wszystkim policji. Prezes zawsze był pierwszy ze słowami: szybciej, szybciej. Teraz krytykuje nawet wówczas popierane przez siebie zadaszenie… Nie wspomina z kolei, że mniejsze koszty planowanej inwestycji są możliwe, dzięki zrealizowaniu już takich zadań jak: doprowadzenie mediów, wykonanie podgrzewanej murawy i oświetlenia, a może i części trybun? Prezydent wspominał o szansie na pozyskanie dofinansowania z Ministerstwa Sportu. Prawdopodobnie prace ruszą w sierpniu, wrześniu, a przypominam, że inwestorem będzie Bytomskie Przedsiębiorstwo Komunalne. Firma ta już raz została wmanewrowana w inwestycję pod nazwą Kwartał, czyli zabudowę obejmującą dzisiejsze tereny zagospodarowane przez Agorę. Efektem “inwestycji” była plajta i prokuratura…

zobacz archiwum wpisów na blogu »

Aktualności

zobacz archiwum wiadomości »