Piotr Koj

Blog

WIEM to już jest nudne

30 marca 2021
Możliwość komentowania WIEM to już jest nudne została wyłączona

Wiem, to już jest nudne, możecie nie czytać! Nie mogę jednak przejść obojętnie nad kolejnymi wyczynami polskiej lewicy.

Bierut i Gomułka są dumni z towarzysz Senyszyn, za to wystąpienie w Sejmie, depczące pamięć księdza Blachnickiego. Sądzę, że nawet czerwoni wiedzą, że był on między innymi twórcą ruchu oazowego, nazwanego później Ruchem Światło-Życie. Wiem, walczył z Wami, komuchami, to teraz trzeba go nawet pośmiertnie opluwać? Przecież nie możecie już liczyć na goździki od towarzysza Stalina…
Na marginesie warto wspomnieć, że ks. Franciszek Blachnicki, był więźniem obozów koncentracyjnych, był prześladowany i prawdopodobnie zamordowany przez SB.
Jakby tego było mało, na rusztowaniu przed fasadą Kościoła Najświętszego Zbawiciela w Warszawie zawisł baner z wulgarnym napisem skierowanym do Ordo Iuris; na opublikowanym przez portal zdjęciu widać również odpalone race przed kościołem.
Macie się czym chwalić, bolszewiccy towarzysze byliby z was dumni. Też traktowali tak kościoły.
Czemu nadal trwają ataki na kościoły? Odpowiedź jest bardzo prosta, lewicowi agresorzy czują się bezkarni. Media i politycy zapewniają im parasol ochronny, krzycząc na cały świat o prześladowaniach, gdy ktoś chce pociągnąć ich do odpowiedzialności. A władza tego czarnego PRu się bała. Pora przestać.
Nie sądziłem, że w 2021 roku będę krzyczał, precz z komuną!

Ostatnio modne stało się odchodzenie z Kościoła, zwłaszcza głośne, z przytupem. Bez wątpienia to dla mnie, człowieka Kościoła, sprawa boląca. Jednak jest efektem bardzo wielu zjawisk, które dzieją się nie tylko w samej wspólnocie chrześcijańskiej, ale w całym społeczeństwie lub szerzej – w cywilizacji zachodniej.

Spora część wiernych wypisuje się z Kościoła z powodu swoich poglądów lub tego, że ich wiara była po prostu dość płytka i niepogłębiona. To wbrew pozorom dobrze, bo dalsze podtrzymywanie mitu o tym, że w obrębie Kościoła można reprezentować całe spektrum poglądów do niczego nas nie doprowadzi. Katolicyzm stawia pewne wymagania i należy o nich głośno mówić.

Nie możemy być jednak hipokrytami. Kościół jako wspólnota nie był i nie jest wolny od grzechu czyli od zła, nie jest bowiem sektą świętych, do której należą tylko nieskazitelni ludzie. Kościół miewa “wzloty i upadki” i bez wątpienia przeżywa chwilę próby czyli możemy mówić o kryzysie Kościoła zwłaszcza tego instytucjonalnego (o ile taki można wyodrębnić). Czy to próba tłumaczenia zła? Nie, po prostu stwierdzenie faktów. Musimy nauczyć się mówić o tym co jest złe w Kościele, nie możemy tuszować zaniedbań, no i przede wszystkim należy doprowadzić do jego oczyszczenia, bo tego wymaga nasza wiara i zwyczajna przyzwoitość.

Od wielu lat, interesuje się co na temat Kościoła i księży piszą na głównej stronie portale typu gazeta.pl, onet. pl. i interia.pl. Przeprowadzone badania wykazały, że ilość artykułów na głównej mówiąca na ten temat wahała się między 30 a 60, w zależności do portalu i prawie wszystkie były negatywne, tzn. mówiące o negatywnym zachowaniu księży. Księży w Polsce jest ok. 30 tysięcy. Tyle mniej więcej co strażaków. Gdyby codziennie na głównej była jedna informacja o tym, jak źle prowadzą się strażacy, wystarczyłoby parę lat, by ludzie stracili zaufanie do strażaków. Oczywiście to nie jest próba tłumaczenia zła czy też argument za tym, żebyśmy się nie nawracali.

Jednym z często wracających argumentów antykościelnych jest upolitycznienie Kościoła, czyli na przykład popieranie przez biskupów czy księży konkretnych polityków. Nawet jeśli zdecydowana większość kleru nie mówi o polityce, nawet jeśli księża stoją po jednej czy po drugiej stronie politycznego sporu, to jednak przekaz ogólny jest taki, że Kościół miesza się do polityki. Bo jeśli od lat wbija się społeczeństwu do głowy tzw apolityczność Kościoła, jeśli wykorzystuje się stosunkowo liczne niewłaściwe zachowaniu o. Rydzyka i innych biskupów czy księży, czy też zachowania niektórych polityków, żeby zniechęcić tych, którzy nie podzielają danej politycznie opcji, to trudno żeby było inaczej. Racjonalnie dałoby się uzasadnić, że pojedyncze przypadki nie są wcale obrazem całego Kościoła, ale tu często działa zasada osobistego zaangażowania (zwłaszcza politycznego).

Kłopot z Kościołem może być też taki, że wielu ludzi nie rozumie, że Kościół to nie są księża, że to nie są biskupi, że Kościół to jest wspólnota, gdzie najwięcej do powiedzenia ma Chrystus i gdzie wszyscy ludzie ochrzczeni są jego równoprawnymi członkami. Pisałem o tym wielokrotnie. I to warto znowu spojrzeć na pewne mechanizmy. Mówi się „Kościół” tam, gdzie szuka się ZŁA, kiedy należałoby używać słowa „niektórzy księża” czy „kilku biskupów”. Kiedy mowa o ogromie DOBRA, mówi się o konkretnym zakonniku, siostrze, wydarzeniu. I tak utrwala się schematy myślowe.

Ponadto wymienię już jednym tchem inne przyczyny:
– osobiste zranienie,
– niewiedza,
– materializm i konsumpcjonizm,
– zanik autorytetów,
– moda.

zobacz archiwum wpisów na blogu »

Aktualności

Znajdź podobieństwo…

1 listopada 2020
Możliwość komentowania Znajdź podobieństwo… została wyłączona

Bolało nas serce na widok barbarzńskich ataków ISIS na zabytki, na katolickie świątynie. Minęło kilka lat i w Polsce możemy oglądać sprofanowany krzyż z napisem “zabij księdza”, świątynie z napisem “j***ć kler”, zniszczone pomniki, rozbite figurki dzieci fatimskich spod kościoła w Chrząstawie Wielkiej…

zobacz archiwum wiadomości »