Piotr Koj

Blog

Festiwal głupoty i nienawiści trwa w najlepsze

24 sierpnia 2021
Możliwość komentowania Festiwal głupoty i nienawiści trwa w najlepsze została wyłączona

Festiwal głupoty i nienawiści trwa w najlepsze. Po spektaklu Jońskiego i Szczerby, miało miejsce przedstawienie kukiełkowe Jachiry. Kolejną gwiazdą pogranicza została pani Morawska-Stanecka. O lans przygraniczny w TVN zadbał również pan Gdula.

Tyle o głupocie, czas na nienawiść i to nienawiść do własnego państwa, narodu. Nie wiem co oni zażywają, ale nie chce się wierzyć, aby przy zdrowych zmysłach mówić jak Jachira: Polacy tak samo pomagają uchodźcom, jak kiedyś Żydom w czasie wojny. Wspomniana Morawska-Stanecka porównuje aluzyjnie żołnierzy Wojska Polskiego z hitlerowcami. Janusz Lewandowski, ten Janusz, stwierdza: PiS zabrudził polski mundur, gdy wysłał wojsko, by osłaniało nieludzką ekshumację ofiar smoleńskich, wbrew woli rodziny. Teraz znowu, gdy zamaskowana straż blokuje akcję humanitarną. Oczyścić polski mundur z PiS-u.

Kolejna “gwiazda”:

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wyżej wymienieni wiedzą, że bez względu na to co zrobią, co powiedzą, zawsze znajdą tysiące pochlebców, zwolenników, w tym media.

 

Ukazał się raport GUS o sytuacji demograficznej Polski w 2013 roku. Niestety ubyło prawie 40 tysięcy Polaków. W połowie wynika to z większej liczby zgonów niż urodzeń, a w połowie z ujemnego salda migracji. Ostatnia prognoza demograficzna GUS wskazywała, że ubytki ludności na taką skalę rozpoczną się dopiero w 2017 roku, ale jak widać sytuacja jest gorsza od prognoz. Polskie społeczeństwo starzeje się znacznie szybciej niż społeczeństwo innych krajów europejskich. Z przedstawionych danych wynika, że obecnie w Polsce odsetek osób w wieku produkcyjnym (15-64 lata) stanowi ok. 71 proc. populacji, w 2060 r. będzie to 53 proc. W przypadku średniej europejskiej, odsetek osób w wieku 15-64 lata stanowi 67 proc. populacji, w 2060 r. będzie to 56 proc.  Żyjemy w przekonaniu, że Polska jest krajem młodym demograficznie. To prawda, ale wkrótce dramatycznie się to zmieni. W Polsce na jednego emeryta przypada pięć osób w wieku produkcyjnym (w wieku 15-64 lata), w 2060 r. będą to mniej niż dwie osoby. Aby utrzymać obecne relacje na rynku pracy (stosunek osób w wieku nieprodukcyjnym do osób w wieku produkcyjnym), wiek emerytalny w 2050 r. powinien wynosić 73 lata, a w 2060 już 76 lat!

Przyczyn tego stanu jest wiele. Ja zwrócę uwagę na najważniejszą – dramatyczny spadek liczby urodzin. Liczba rodzin wychowujących dzieci w Polsce maleje, tylko w 30% gospodarstw domowych są dzieci. Rośnie natomiast odsetek dzieci wychowywanych bez rodzeństwa. W Polsce prawie 40% wszystkich dzieci to „jedynacy” i liczba ta rośnie. Duże rodziny są w Polsce w  najtrudniejszej sytuacji finansowej, dużo trudniejszej niż emeryci i rodziny niepełne. Rodzina o przeciętnych dochodach staje się rodziną ubogą, tylko w zależności od liczby posiadanych dzieci. W innych krajach europejskich alokacje rodzinne łagodzą te dysproporcje, kierując się zarówno solidarnością, jak i realizmem politycznym. Rodzina z trójką, czwórką (i więcej) dzieci ma dochód na osobę o połowę mniejszy niż rodzina z dwójką dzieci. Mimo, że przeciętny dochód rodziny wielodzietnej jest o 20% większy niż rodziny z dwójką dzieci. Polska demografia wskazuje: ·najniższy w Europie przyrost naturalny – 1.24 – to następne pokolenie o 40% mniej liczne ·do normalnego funkcjonowania gospodarki Polski zabraknie 1,5 mln pracowników.

Warto więc na koniec przypomnieć, że pogłębianie się niekorzystnych procesów demograficznych w długim horyzoncie czasowym grozi między innymi zapaścią finansów publicznych i niemożliwością świadczenia opieki przez państwo na rzecz starszych pokoleń. I żeby nikt nie miał wątpliwości, powyższe problemy w pełni dotykają także Bytomia i województwa śląskiego.

 

zobacz archiwum wpisów na blogu »

Aktualności

Żyjemy dziś pod emocjonalnymi rządami „wrażliwców”

2 września 2021
Możliwość komentowania Żyjemy dziś pod emocjonalnymi rządami „wrażliwców” została wyłączona

Kryzys związany z migrantami na granicy polsko-białoruskiej w wyraźny sposób udowodnił, że od merytorycznej dyskusji wolimy łzawe apele, wyzwiska i sprzeczki. Szybko podzieliśmy się na dobrych wrażliwców oraz tych złych, nieludzkich, pozbawionych skrupułów przeciwników otwarcia granic. Zostaliśmy przytłoczeni wyciskającymi łzy z oczu zdjęciami, a media społecznościowe zalała kolejna fala postów napchanych pięknymi frazesami, walczących z klasycznym fantazmatycznym wrogiem – Polakiem-cebulakiem, bojącym się każdego Azjaty o trochę ciemniejsze karnacji. W emocjonalnym szale trudno było się dowiedzieć, o co właściwie chodzi i kim są główni aktorzy dramatu.

https://klubjagiellonski.pl/2021/09/02/migranci-covid-19-i-wzruszajace-obrazki-zyjemy-dzis-pod-emocjonalnymi-rzadami-wrazliwcow/

 

zobacz archiwum wiadomości »