Piotr Koj

Blog

Znieczulica

10 grudnia 2015
Możliwość komentowania Znieczulica została wyłączona

Historia pana Józefa jest przerażająca. XXI wiek, 2015 rok, 150 tysięczne miasto, a w nim pan Józef ze Stolarzowic. Starszy mężczyzna jeszcze miesiąc temu żył w domu bez szyb i prądu. Z kranów nie płynęła woda, a malutki węglowy piec nie nadawał się do użytku. Mimo skrajnej biedy pan Józef sam niósł pomoc. Schronienie w jego domu znalazło kilkanaście kotów i pies. Dzięki pomocy czytelników “Gazety Wyborczej” wszystko w jego otoczeniu powoli się zmienia. Pan Józef ma już jakiś zapas jedzenia, szczelny dom i ciepło.

Najgorsza historia przed nami. Jak informuje Gazeta Wyborcza: W pomoc emerytowi zaangażował się też bytomski MOPR i zaprosił go na obiady do Miechowic. Po kilku dniach okazało się, że obiady owszem są, ale każdy za ponad 8 zł. Miesięcznie to niemal 250 zł. Trzeba zapłacić za jednym razem, obojętnie, czy pan Józef na posiłek dojedzie, czy nie. To akurat ważna sprawa, bo na przystanek musi iść trzy kilometry w jedną stronę, potem jechać 10 minut autobusem, a potem jeszcze kawałek przejść pieszo. Ponieważ w takim układzie obiady wychodzą drożej niż w studenckiej stołówce, a pan Józef ma na cały miesiąc tylko 888 zł, zrezygnował z nich. Niestety to nie koniec sprawy. Kilka dni temu w drzwiach domu pana Józefa pojawiła się karteczkę z MOPR – w centrum Bytomia czeka na niego przesyłka. Jak pisze gazeta: Jedna z pomocnych sąsiadek poświęciła więc swój czas i benzynę, żeby ze staruszkiem pojechać i paczkę odebrać. Trudno przecież, żeby 83-latek taszczył ją sam. Przesyłka paczką jednak wcale nie była. Zwykła koperta, a w niej pismo sporządzone z upoważnienia prezydenta miasta Damiana Bartyli. Ten z “rygorem natychmiastowej wykonalności” zarządził przyznanie panu Józefowi obiadów. Dalej nagłówki: decyzja, postanowienie, uzasadnienie i pouczenie. Z całej tej urzędniczej mowy wynika, że “opłata za wyżywienie musi być wniesiona na rachunek bankowy lub w kasie Bytomskiego Centrum Wsparcia w terminie siedmiu dni od dnia otrzymania emerytury, renty lub innego dochodu”. Ta decyzja też ma “rygor natychmiastowej wykonalności”. Kiedy pan Józef przeczytał decyzję prezydenta, zwyczajnie się popłakał. Uznał, że ktoś jemu, biednemu, chce jeszcze coś zabrać.

zobacz archiwum wpisów na blogu »

Aktualności

zobacz archiwum wiadomości »