Piotr Koj

Blog

Forum Organizacji Pozarządowych w Bytomiu, po długim niebycie, zostało wznowione przez samych zainteresowanych, czyli bytomskie ngo.  Spotkanie udowodniło, że łatwo jest coś zniszczyć, niż podjąć dzieło odbudowy, zwłaszcza kiedy licho nie śpi.

Niestety, gołym okiem było widać, że po sali krąży jeszcze duch Bartyli. Trudno się dziwić, kiedy obecni byli: jego zastępczyni, byli urzędnicy, umiłowani seniorzy (z szacunkiem do seniorów!!) i organizacje współpracujące z nim w latach 2012-2018. Główna oś sporu to Rada Organizacji Pozarządowych. W zamyśle inicjatorów Forum, miała ona zostać wczoraj powołana, aby niezależnie koordynować (spinać) działania ngo. Niestety, nie znalazło to zrozumienia u części organizacji, zwłaszcza tych osób, wymienionych wcześniej. Bronili oni Rady Pożytku Publicznego, która z racji proporcji 5 przedstawicieli ngo i 5 przedstawicieli Rady Miasta i Prezydenta, nie jest podmiotem niezależnym. Zwłaszcza, że powołana została przez Bartylę i co gorsza nie wykazała się w mojej opinii żadną aktywnością.

Początkowo miałem wrażenie, że straciłem czas na słuchanie jałowych sporów. Ostatecznie uznałem, że nie od razu Kraków zbudowano… Po latach instrumentalnego wykorzystywania ngo, dzielenie na lepszych i gorszych, swoich i wrogich, potrzeba czasu na przywrócenie normalności. Tak więc i tu niezbędna jest cierpliwość i praca u podstaw.

Jest jednak potrzebny jeszcze jeden warunek, aby ruszyć z kopyta. Zmiana w miejscu nazywanym Biurem Organizacji Pozarządowych. Z szacunkiem odnoszę się od osób tam pracujących, mam jednak zupełnie inną wizję tego miejsca i osób, które są tam niezbędne. Dotyczy to zwłaszcza lidera, który mimo że będzie urzędnikiem, powinien pochodzić z środowiska ngo, być osobą charyzmatyczną, która podejmie ciężar zmiany…

Błąd

12 września 2018
Możliwość komentowania Błąd została wyłączona

Od lat zauważam ten sam błąd. Jest to zarówno błąd w myśleniu, jak i w działaniu. O co chodzi? O zaangażowanie w wybory samorządowe. Kogo ten temat dotyczy? W pierwszej kolejności osób zaangażowanych w działania organizacji pozarządowych, grup nieformalnych, tworzących rozmaite projekty. Na co dzień walczą jak lwy, o miasto przyjazne mieszkańcom, o miasto czyste, bezpieczne, wolne od układów. Kiedy przychodzi czas wyborów, przyjmują postawę ich zdaniem neutralną, bo nie będą się “mieszać do polityki”. Podobnie myśli wielu mieszkańców.

I to jest ogromny błąd, zwłaszcza w Bytomiu. Kto jak nie oni wiedzą, że władza jest odporna na wszelkie propozycje, uwagi, na inicjatywy, na różne podejmowane działania. Jeżeli chcą to zmienić, to nie mogę stać obok, nie powinni uciekać od pełnej odpowiedzialności za Bytom. Stąd w wielu miastach, tzw ruchu miejskie wystawiają własnych kandydatów lub popierają i angażują się w kampanie rozmaitych inicjatyw oraz osób. Dlatego w Bytomiu, zwłaszcza w roku 2018, nie czas na “neutralność”, trzeba zrobić wszystko, aby rządzący układ odsunąć od władzy

zobacz archiwum wpisów na blogu »

Aktualności

zobacz archiwum wiadomości »