Piotr Koj

Blog

Warto czy nie warto?

31 sierpnia 2017
Możliwość komentowania Warto czy nie warto? została wyłączona

W toczącej się dyskusji na temat ewentualnego referendum w Bytomiu, często zadaje się pytanie – czy warto? Jakie się pojawiają wątpliwości? Że to już tylko rok do wyborów, że koszty, że nie ma kandydatów będących w stanie podnieść miasta z dna jakie Bartyla nam zafundował.

Tak więc po kolei. Kwestia kosztów. Referendum to kwota do 200 tysięcy złotych (za samorzad.infor.pl). To żadna kwota w porównaniu do kolejnych złych decyzji finansowych, które Bartyla może podjąć w trakcie nadchodzących 12 miesięcy. Koszt referendum, to sześć razy mniej niż BPK wydał na sponsorowanie Polonii w 2014 roku, a dwanaście razy mniej niż sponsoring BPK dla Polonii w 2015 roku!!! 200 tysięcy to minimum dwa razy mniej niż straty jakie ponosi BPK za zakupione źródełka Bartyli w Tarnowskich Górach. Wystarczy? Można tak pisać godzinami!!!

“Bo za rok wybory”. Owszem, będą za rok wybory samorządowe. Ale to nie oznacza, że mamy jeszcze przez rok akceptować/tolerować:
– sprowadzania z całej Polski odpadów (w tym niebezpiecznych),
– tracenia kolejne miliony unijnych dotacji
– pogłębiania katastrofy finansów Bytomia i
a wszystko to między innymi z ogromnej niekompetencji Bartyli i jego pałacu.
Do tego groźba utraty 400 milionów złotych z Obszary Strategicznej Interwencji, zagrożenie dla rewitalizacji i kolejne miesiące lekceważenia bytomian w każdej kwestii. Do tego dalsze rządy układy, gierki, zagrywki itp, itd.

“Jaki kandydat”. Po pierwsze w Bytomiu rządzić będzie komisarz i mam nadzieję, że rozpocznie ratowanie finansów miasta. Po drugie, mając dwanaście miesięcy do wyborów (to sporo czasu), można zaproponować kandydatkę/kandydata, która/y wyczyści tą stajnię Augiasza (Bartyli) i przywróci Bytom na drogę dalszego rozwoju.

Oczywiście argumentów jest znacznie więcej, ale wiem że nikt nie ma ochoty na czytanie przydługich tekstów…

Szczyt hipokryzji

23 czerwca 2017
Możliwość komentowania Szczyt hipokryzji została wyłączona

Radni BIS czyli radni Bartyli wystosowali apel do radnego Napierały o złożenie mandatu. Powód jazda pod wpływem alkoholu. Jak dla mnie to szczyt hipokryzji. Może radni BIS zaapelują do ichniejszego prezydenta o rezygnację, ze względu na:
– udział w procederze zwanym korupcją w polskiej piłce nożnej,
– rażące niedopełnienie obowiązków właścicielskich w spółce Bytomskie Przedsiębiorstwo Komunalne, narażając miasto na wielomilionowe straty,
– rażące niedopełnienie obowiązków jako prezydent miasta, doprowadzając finanse gminy na skraj bankructwa,
i na tym na razie poprzestanę.
Warto przypomnieć, że radni BIS, prezydent i jego otoczenie prowadzą mobbing wobec radnego Napierały, który trwa już kilka miesięcy, wykorzystując do tego także jego gorszący uczynek.

Żeby nie było, czyn radnego Napierały jest naganny i powinien ponieść konsekwencje, ale najpierw sąd, potem konsekwencje. Piszę tak, bo nie znam szczegółów zajścia, które skutkuje negatywnie na Napierałę.

Co ciekawe, najczęściej radnego Napierałę chcą “zlinczować” zwolennicy el presidente. Ponieważ chcą odzyskać mandat i większość w Radzie Miasta i w żadnym stopniu nie czynią tego z czystych pobudek. Nie zdziwiłbym się, gdyby prawdą okazała się informacja, ze to ONI “spowodowali” tę kontrolę o 23.30 wiedząc, że może się okazać skuteczna.

zobacz archiwum wpisów na blogu »

Aktualności

zobacz archiwum wiadomości »