Piotr Koj

Blog

Jaki prezydent, jaki program?

14 maja 2017
Możliwość komentowania Jaki prezydent, jaki program? została wyłączona

Ostatnio często padają pytania – to jaki powinien być prezydent Bytomia? Pisałem już o tym nie raz, ale przypomnę – uczciwy, kompetentny, konsekwentny, odważny, traktujący prezydenturę jako służbę na rzecz bytomian. Wczoraj pisałem o prezydencie Włocławka, który na EKG stwierdził, że jest wynajęty przez mieszkańców do zrealizowania konkretnych zadań. Niestety, nie oznacza to, że nie będzie zmuszony do podejmowania decyzji bardzo niepopularnych wobec wynajmujących, zwłaszcza w tym stanie miasta.

A program? Bytom po rządach Bartyli to gorzej niż stajnia Augiasza. Tak więc program jest prosty – trzeba posprzątać. Na pierwszym miejscu uzdrowienie finansów miasta. A z tym wiążą się bardzo niepopularne, lecz niezbędne, drastyczne oszczędności. Trzeba wykonać szereg analiz i na ich podstawie radykalnie zmienić zarządzanie miastem, zwłaszcza dostosowując przyjęty model do możliwości finansowych. Priorytetem będzie rewitalizacja i jej optymalne wykorzystanie nie dla podmiotów, które chcą na niej zarobić, ale dla dobra miasta. Zaraz za rewitalizacją pozyskanie środków zewnętrznych, co przy tym stanie miasta nie będzie proste, chociażby ze względu na brak środków własnych.

I tak można pisać i pisać. Jedno jest pewne, będzie to piekielnie trudna prezydentura, która będzie wymagała stalowych nerwów, zdrowia i maksymalnego zaangażowania wszystkich uczestników zmiany, to będzie praca 24/24. Mogę powtórzyć za Winstonem Churchillem:  mogę wam obiecać tylko krew, trud, łzy i pot. 

Rzecz o informowaniu

17 marca 2014
Możliwość komentowania Rzecz o informowaniu została wyłączona

“Prezydent Damian Bartyla komplementował swego byłego podwładnego” – czytamy w lokalnym tygodniku o pożegnaniu Krzysztofa Turzańskiego. Zapewne pan prezydent zapomniał, że powierzył odchodzącemu prowadzenie Biuletynu Informacji Publicznej. I o realizacji tylko tego jednego, skądinąd jednego z najważniejszych, obowiązku urzędowego dziś słów kilka. Weźmy tylko jeden dział tej strony internetowej – na przykład pierwsza z brzegu zakładka “Urząd Miejski”, wybierzmy sobie kolejną, na przykład “Pracownicy urzędu”. Co nam mówi najważniejsze medium urzędowe, najważniejsze źródło informacji? Na początek, że pracowników mamy 286. To niesamowite, może ktoś z czytelników bloga słyszał o masowym zwolnieniu? Skąd taka strata ludzi? Ale to jeszcze nic: na liście pracowników urzędu znajdują się takie osoby, jak: Halina Bieda i Michał Bieda (ostatnie oświadczenie majątkowe w tej rubryce – za 2008 rok…), Piotr Kardasz, Kazimierz Bartkowiak, Magdalena Jelonek-Wiatr, Jacek Łumiński (tu z oświadczeniem jeszcze lepiej – ostatnie za 2007 rok), Marian Maciejczyk, Ivetta Gajczyk-Werner, Katarzyna Krzemińska, Maria Gąbirz (powinno być: Gąbin) – Kwiecień, Marian Gawol itd… To bardzo pouczająca lektura. Najwięcej mówi nam o stosunku prezydenta do realizacji obowiązków wypływających z ustawy o dostępie do informacji publicznej.

Gdzie się panu, panie Bartyla, zgubili ludzie? Gdzie zgubił pan oświadczenia majątkowe? Czemu w wykazie zatrudnianych przez urząd są osoby, które w nim nie pracują? Przy ich nazwiskach znajdują się adresy mailowe, służbowe, których nikt nie obsługuje… Czy pan nad tym w ogóle panuje?

Na zakończenie dodam, że ja też jestem pracownikiem Urzędu Miejskiego w Bytomiu. Podpisano mnie: Prezydent Miasta – Damian Bartyla.

zobacz archiwum wpisów na blogu »

Aktualności

zobacz archiwum wiadomości »