Piotr Koj

Blog

Jak dobrze wiecie, zwłaszcza ostatnio, często zajmuje stanowisko, w sprawach związanych ze światem wartości, z trwającą wojną ideologiczną i kulturową, z Kościołem. Patrząc przez pryzmat doświadczeń pana Tomasza, pracownika firmy IKEA, zabieranie głosu w tych tematach staje się niebezpieczne. No i właśnie o to chodzi. Aby każdy, kto chce wyrazić swoje poglądy, w tym na przykład zacytować Pismo Święte, poczuł się zagrożony i ze strachu skulał ogon. Celem jest zamknięcie chrześcijan, w tym katolików, w getcie obiektu sakralnego, a z kwestii wiary zrobienie “sprawy prywatnej”, patrz zamkniętej w czterech murach mieszkania, o której nie wolno mówić, a co dopiero ją manifestować. Pytanie, za jaki czas zwalniani będą pracownicy za noszenia krzyżyka na szyi czy też innych symboli religijnych??

Gdyby ktoś nie znał sytuacji to przypomnę. Mężczyzna zatrudniony na stanowisku sprzedawcy nie chciał wziąć udziału w akcji wspierającej ruch LGBT.  Do wspomnianej sytuacji doszło w jednym z polskich sklepów szwedzkiej sieci meblarskiej. IKEA włączyła się w obchody miesiąca dumy z LGBT. W ramach wewnętrznej sieci komunikacji przesłano pracownikom tekst zatytułowany: “Włączenie LGBT+ jest obowiązkiem każdego z nas”. Jeden ze sprzedawców postanowił wyrazić swój sprzeciw wobec takiej polityki firmy, skomentował artykuł dwoma cytatami z Biblii odnoszącymi się do praktyk homoseksualnych. Nie chciał włączyć się w akcję promowania ruchów LGBT, powołując się na wiarę katolicką. Jak relacjonuje Instytut Kultury Prawnej Ordo Iuris, wpis pracownika spotkał się z wieloma pozytywnymi reakcjami innych pracowników. Nie przypadł jednak do gustu przełożonym sprzedawcy, bo ci wezwali go na rozmowę dyscyplinarną, próbowali wymusić skasowanie wpisu, a po kilku dniach wręczyli wypowiedzenie. Zwolnienie uzasadnili zapisem wewnętrznego regulaminu, który gwarantuje m.in. szacunek ze względu na religię i wyznanie.

Były pracownik złożył przeciwko szwedzkiej sieci pozew sądowy, a przed krakowskim sądem reprezentują go prawnicy Instytutu Ordo Iuris. Zdaniem prawników Instytutu, decyzja menadżerów Ikei narusza konstytucyjną zasadę wolności słowa oraz zasadę wolności sumienia i wynikające z niej prawo do postępowania zgodnie z zasadami wyznawanej wiary. Zwolniony mężczyzna podkreśla też, że został zatrudniony jako sprzedawca mebli i udział w akcji promującej ruchy LGBT nie wynikał z jego obowiązków zawodowych. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar podjął sprawę z urzędu. Jego biuro przekazało, że rzecznik zwróci się do właściwych podmiotów o niezbędne informacje.

Jak to jest z tą tolerancją??

1 marca 2019
Możliwość komentowania Jak to jest z tą tolerancją?? została wyłączona

Muszę się przyznać, że od dobrych kilku lat nie lubię słowa tolerancja. Słowo to stało się elementem walki ideologicznej i politycznej, jego znaczenie się rozmyło i dla każdego oznacza coś innego. Porobiła się moda na tolerancję i poprawność, a idea tolerancji została wykrzywiona w kierunku nietolerancji dla niepoprawności. Od słowa tolerancja wolę akceptacja…

Nasi orędownicy tolerancji nie jawią się w powszechnym odbiorze jako apostołowie zgody. Są raczej odbierani, i słusznie, jako grupa równie antagonizująca swoimi poglądami jak, na przykład, “prawdziwi Polacy”.  Zwolennikom “tolerancji” nie wystarczają już ani stan fizycznej nieagresji, ani wiara w możliwości dogadywania się jednostek ze sobą. Dlatego proponują szeroki program reedukacji. Jak każdy program tego typu niesie on w sobie zagrożenia, a wprowadząć go mają między innymi tzw pełnomocnicy ds. tolerancji i przeciwdziałania ksenofobii czy też lekcje w szkołach, które stają się raczej zajeciami propagującymi pewne idee, ideologie, a nie odnoszę się do jakże ważnej akcpetacji.

Swój wpis kończę słowami Leszka Kołakowskiego: Powtarzam: tolerancja jest chroniona mniej przez prawo, a więcej przez utrwalanie się obyczajowości tolerancyjnej. Potencjał nietolerancji jest w
każdym z nas, bo potrzeba narzucania innym własnego obrazu świata jest na ogól silna, chcemy by wszyscy wierzyli w to samo, co my, bo wtedy czujemy się duchowo bezpieczni i nie musimy rozważać własnych wiar albo ich konfrontować z innymi. Toteż agresji w konfrontacji wiarreligijnych, filozoficznych czy politycznych- jest bardzo dużo. Gdyby jednak nietolerancja, ochota do nawracania innych przez agresję i przemoc, miała być usuwana przez taką obyczajowość, w której nikt w nic
nie wierzy, nikomu o nic nie chodzi, byleby życie było zabawne- biada nam, staniemy się ofiarami takiej czy innej ideokracji. Nie zwalczymy pochwały gwałtu przez pochwałę powszechnego zobojętnienia.

zobacz archiwum wpisów na blogu »

Aktualności

zobacz archiwum wiadomości »