Piotr Koj

Blog

Twitter blokuje, Facebook cenzuruje, Google kontroluje

8 stycznia 2021
Możliwość komentowania Twitter blokuje, Facebook cenzuruje, Google kontroluje została wyłączona

Parler.com, to platforma społecznościowa skonstruowana podobnie do Twittera, ale pozbawiona jego “moderacji”. Założył tam swoje konto Donald Trump. Dlatego Parler został usunięty ze sklepu Google Play, a Apple zagroziło, ze usunie Parler z AppStore, jeśli ten nie wzmocni swoich narzędzi “kontroli”.

Stąd też zrozumienie epoki nowych mediów, celów działania gigantów tego rynku przychodzi nagle. Przy okazji blokady kont (z reguły tych sprzecznych z liberalno-lewicową polityczną poprawnością) mnożą się pytania: Jak to? To tak można? Można – pisał o tym Eryk Mistewicz. Warto ponownie wrócić do jego tekstu sprzed czterech lat!

Podczas którejś z modyfikacji regulaminu Instagramu, po przejęciu tego serwisu przez Facebook, postanowiono poinformować explicite, czego dotyczą zmiany. Młody prawnik przez nieuwagę wskazał zmiany dotyczące właśnie kwestii praw do deponowanych (a właściwie przekazywanych nieodpłatnie) zdjęć w tym serwisie. Powstał tumult. Gdyby poinformowano jedynie, że wersja regulaminu AECX 265 B 27 zostaje zamieniona na regulamin AECX 265 B 29, nikt nie zwróciłby na to uwagi.

Administrator serwisu w każdej chwili może nas bez najmniejszego problemu z niego wyrzucić. Może usunąć to, co wyprodukowaliśmy i co często z wielką pieczołowitością przez lata sobie gromadziliśmy: urywki zdań, zdjęcia, nagrania, rysunki… — jeśli nie zostały zapisane w innym miejscu, tracimy je w ciągu kilku sekund. Bez jakiejkolwiek szansy nie tylko na rekompensatę, ale nawet na wyjaśnienie. Nie — bo nie. Nie mamy pani, pana (cyfrowego) płaszcza, i co nam pani, pan zrobisz?

Możemy pisać — na cyfrowy Berdyczów. Standardowe — przygotowane przez najlepsze kancelarie prawne — odpowiedzi już na nas czekają.

Najważniejsze są wnioski, dla jednych oczywiste, dla innych nie, więc warto przytoczyć:  GAFA (Google, Amazon, Facebook, Apple) jest dziś już po wielekroć potężniejsza niż tradycyjne państwa (nie zauważyliście, prawda, tych tabel porównawczych sytuujących te firmy na osi PKB krajów?). Dziś walka o prawo, o przestrzeń publiczną, o wpływ na umysły ludzi, toczy się właśnie na tym odcinku: między nieruchawymi instytucjami państw narodowych stworzonych gdzieś na przełomie XVIII a XIX wieku a żywymi, gibkimi, zdecydowanymi na wszystko “gigantami przemysłów innowacyjnych”. Ich siły lobbingowe są po wielekroć lepiej uplasowane i są skuteczniejsze niż razem wzięte przemysły farmaceutyczny, tytoniowy i zbrojeniowy, a więc dotychczasowe giganty wpływu na świat polityki i legislacji.

Zachęcam do lektury całości na https://wszystkoconajwazniejsze.pl/eryk-mistewicz-twitter-blokuje-facebook-cenzuruje-google-kontroluje/

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.