Tzw. przestępstwa z nienawiści, w tym antyukraińskie, są w Polsce naprawdę bardzo rzadkie, ale to się może zmienić. Nie dlatego, że Polacy nagle zamienią się w krwiożerczych rasistów, ale dlatego, że zmieniają się definicja oraz metodologia gromadzenia statystyk dotyczących przestępstw motywowanych uprzedzeniami (tzw. przestępstw z nienawiści).
Co się zmieniło?
▪️ Do statystyk wlicza się teraz nie tylko czyny wprost wymienione w Kodeksie karnym (np. art. 119, 256, 257), ale także inne przestępstwa, jeśli z okoliczności lub zawiadomienia (!) wynika, że zostały popełnione z powodu uprzedzeń. Czy to sam poszkodowany będzie decydował o rasistowskim charakterze czynu? „Mówi pan, że go zbluzgał, bo porysował panu auto, on mówi, że to dlatego, że jest czarny”
▪️Kwalifikacja zależy od motywu sprawcy, a nie tylko od formalnego paragrafu.
▪️ Zmiany wynikają z rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości, zarządzenia Prokuratora Generalnego i nowych wytycznych (luty–marzec 2026).
Oznacza to, że dane za 2026 rok nie będą w pełni porównywalne z poprzednimi latami.
Liczba odnotowanych „przestępstw z nienawiści” najprawdopodobniej wzrośnie, bo katalog czynów został poszerzony. Policja wyraźnie ostrzega, że proste porównanie liczb z latami wcześniejszymi może prowadzić do błędnych wniosków.
Pamiętajmy o tym za kilka miesięcy, jak politycy, media i „weryfikatorzy” będą nas pouczać i wzbudzać winę.




