Piotr Koj

Blog

Z każdym dniem, tygodniem, miesiącem i rokiem rosną mury, pogłębiają się rowy i powstają kolejne okopy. A w nich MY Polacy XXI wieku. Coraz mniej jest sytuacji, świąt, rocznic, które nas jednoczą, bez względu na barwy polityczne i ideologiczne przekonania. Nasi wrogowie się cieszą, bo nie ma prostszej rzeczy niż manipulowanie taką społecznością, co sami powinniśmy wiedzieć najlepiej, przypominając sobie XVIII wiek i konsekwencje, które ponosiliśmy przez 123 lata.

Tak więc zamiast z polityką mamy w Polsce do czynienia z plemienną wojną. Wojna ta jest niemożliwa do wygrania dla żadnej ze stron. Jej przedłużanie stanowi dziś największe zagrożenie dla państwa i narodu polskiego.

Czy coś możemy zrobić? Trzeba do Polaków, rozrywanych przez plemienne dowództwa wyjść z ofertą polityki, która – w przeciwieństwie do dotychczasowej – odpowiadać będzie nie na pytanie „CZYJA Polska”, ale: „JAKA Polska”.  Gdzie i kiedy to tylko możliwe inicjować współpracę na rzecz wspólnego dobra, bo taki cel ciągnie za sobą takie wartości, jak: wolność, równość, dialog czy konsensus, mimo różnych sztandarów politycznych. Zaprzestać niszczenia autorytetów. Musimy skupić się na tym, aby język debaty publicznej był spokojniejszy, mądrzejszy, bardziej merytoryczny.

No i jak to wczoraj na podsumowaniu rekolekcji powiedział, prowadzący je kaznodzieja, zacząć od siebie, nie od innych…

 

zobacz archiwum wiadomości »

Jedna odpowiedź:

  1. Polak 2018 pisze:

    Racja, choć może niepełna…
    Zapraszamy na http://www.polska-jutra.eu