Piotr Koj

Blog

Zagłosuję za współpracą, a nie za destrukcją

10 lipca 2020
Możliwość komentowania Zagłosuję za współpracą, a nie za destrukcją została wyłączona

Wybory prezydenckie w Polsce zdecydują o tym, w ramach której z dwóch możliwych opcji ustrojowych toczyć się będzie w najbliższej przyszłości życie naszej wspólnoty. Czy będzie to zgodna współpraca rządu i Prezydenta, pochodzących z jednego stronnictwa i realizujących wspólny prwsojekt polityczny, czy też będziemy mieli do czynienia z mniej lub bardziej otwartym oraz mniej lub bardziej intensywnym konfliktem reprezentantów antagonistycznych obozów politycznych. W ramach zapisanej w ustawie zasadniczej konstrukcji ustrojowej istotne jest to, że pozytywna możliwość realizacji własnego projektu politycznego leży wyłącznie po stronie rządu. Prezydent nic sam bez zgody większości parlamentarnej nie jest w stanie przeprowadzić, może natomiast w wielu sprawach skutecznie przeszkadzać, niwecząc program realizowany przez rząd.

Sprowadzając to do niedzielnych wyborów, głosujemy  w gruncie rzeczy nad tym, czy rząd Zjednoczonej Prawicy przez najbliższe trzy lata znajdzie w urzędującym prezydencie wsparcie – nawet jeśli w szczegółowych kwestiach okaże się on wobec rządu krytyczny, czy też prezydent będzie kimś, kto nieustannie – mówiąc kolokwialnie –  będzie rządowi wkładał kij w szprychy, tak jak do tej pory Senat. Ta druga możliwość – w sytuacji wciąż niewygasłej pandemii i konieczności zmierzenia się z jej ekonomicznym i społecznymi skutkami – wydaje się dla samego istnienia naszej wspólnoty szalenie niebezpieczna. I to zarówno ze względu wewnętrznych:  blokowania możliwości skutecznego zarządzania państwem, jak i jeszcze bardziej ze względów zewnętrznych. Osłabienie i niesterowność ośrodka władzy jest przecież otwartym  zaproszeniem do takiej czy innej ingerencji tych wszystkich ze Wschodu i Zachodu, którym zależy na osłabianiu naszego państwa.

A co do samych kandydatów, to na pewno nie zagłosuję na osobę, którego opakowanie (jak już pisałem) wciąż zmienia kolor, jest nieokreślone, migoczące i błyskające wciąż innymi odcieniami – dla każdego coś miłego,  ale żaden z nich nie jest eksponowany zbyt długo, bo mogłoby to zrazić miłośników innych kolorów, których też chce przyciągnąć i zwabić. To świadoma i całkiem zręczna taktyka.

Jednym z najważniejszych kryteriów oceny każdej osoby i to nie tylko w polityce,  jest jej wiarygodność – a o tym świadczy trwałość przekonań, konsekwencja i spójność przekazu oraz zgodność słów z czynami. Dlatego zagłosuję po raz czwarty na Andrzeja Dudę.

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.